Stanisław Dziwisz

Nie milkną echa dokumentu wyemitowanego przez stację TVN24, pod nazwą „Don Stanislao”, który uderza w Stanisława Dziwisza. Kardynał, a w przeszłości najbliższy współpracownik Jana Pawła II już raz odparł wszelkie zarzuty, uznając film za kłamliwy. Tym razem udzielił zdecydowanie mocniejszej wypowiedzi. Mówi o przebaczeniu.

Kardynał Dziwisz w mocnych słowach

Stanisław Dziwisz był gościem Telewizji Trwam, a w trakcie rozmowy odniósł się między innymi do filmu dokumentalnego „Don Stanislao”, w którym został przedstawiony w bardzo negatywnym świetle. Z ust duchownego padły przełomowe słowa.

Osobisty sekretarz Papieża Jana Pawła II kolejny raz odparł wszelkie zarzuty stawiane w swoim, jak i w kierunku papieża. „To najwybitniejszy Polak w historii naszego narodu i święty. Jeżeli ktoś tego nie pamięta, popada w wielki błąd” – przyznaje kardynał Dziwisz. Na tym jednak nie koniec jego wypowiedzi.

ZOBACZ!  Skatowali go na śmierć, a następnie porzucili w lesie. Bestie już w areszcie

Stanisław Dziwisz uważa, że Polacy od czasu pontyfikatu Jana Pawła II bardzo mocno się zmienili. Mimo tego, że Jan Paweł II jest postacią wybitną, która na stałe zapisała się na kartach historii Polski i świata, to rodacy nie szanują go już tak, jak kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Kardynał Dziwisz przyznał też, że każdy, kto uderza w Jana Pawła II, uderza też bezpośrednio w jego współpracowników.

„Żeby uderzyć w papieża, to trzeba też uderzyć w ludzi, którzy z nim współpracowali. To była nasza służba papieżowi, a poprzez papieża mojej ojczyźnie. Jeśli moja ojczyzna tego nie widzi, a kiedyś widziała, to niewątpliwie powoduje u mnie ból, ale przebaczam” – wyznał na antenie TV Trwam, Stanisław Dziwisz.

ZOBACZ!  Rząd wykiwał Jarosława Kaczyńskiego? Nie dostanie pieniędzy

Przypomnijmy, że dokument „Don Stanislao” pokazuje, jak kardynał Dziwisz ukrywał rzekomo przed papieżem Janem Pawłem II informacje o pedofilii w kościele. Wskutek czego, wielu duchownych oskarżanych o pedofilskie czyny zanotowało spore awanse w hierarchii kościelnej. Dziś Stanisław Dziwisz odpiera wszystkie zarzuty, uważając je za kłamliwe.

ZOBACZ!  OFICJALNIE. Mutacja koronawirusa z Wlk. Brytanii już w Polsce. Co ze szczepionką?