Dzień bez niesnasek politycznych w polskim rządzie dniem straconym. Powstała wielka afera, a wszystko rozbija się o słowa wypowiedziane przez polityka Prawa i Sprawiedliwości. Przewodniczący klubu parlamentarnego KO uważa to za skandal. Afera w Sejmie wyraźnie przerosła polityków.

Podczas wczorajszych obrad polskiego Sejmu posłowie opozycji głosowali nad odrzuceniem jeden z omawianych wówczas ustaw, co nie spodobało się przedstawicielom zjednoczonej prawicy. Do marszałek Sejmu Elżbiety Witek podszedł Piotr Gliński. Bez ogródek oświadczył: „Elżbieta, jest prośba szefa, żeby zrobić przerwę, bo chyba reasumpcję trzeba będzie zrobić”. Na nieszczęście polityków PiS wszystko nagrały mikrofony, co nie uszło uwadze opozycji, a także polskich mediów.
ZOBACZ!  "Wiadomości" TVP. Zabawna wpadka czy tragiczna rzeczywistość?

Na niekorzyść zadziałało nie tylko to, co dokładnie powiedział poseł Gliński, ale to jak – w domyśle – nazwał on Jarosława Kaczyńskiego. Co więcej do sieci trafił już kilkunastosekundowy filmik z wczorajszych wydarzeń w Sejmie opatrzony wymownym tytułem „Szef wszystkich szefów”. Warto zaznaczyć, że udostępnił go na YouTubie kanał Partia Razem – Lewica Razem.

„Opozycja kłamliwie, populistycznie, brutalnie wykorzystywała zwykłą pomyłkę wynikającą z kłopotów z elektronicznym głosowaniem, która mogła kosztować budżet wiele mld złotych” – tłumaczył się Gliński.

Afera w Sejmie – polityk KO oburzony

Cezary Tomczyk, będący przewodniczącym klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej w rozmowie z dziennikarzem Onet mówił o obumierającej debacie politycznej oraz o wielkim kryzysie polskiego parlamentaryzmu.
ZOBACZ!  Macierewicz pokazuje nagranie: w Smoleńsku doszło do eksplozji. Chce by film dotarł do milionów Polaków

„Na sali sejmowej szefem powinien być tylko marszałek Sejmu. My te słowa usłyszeliśmy dopiero po zakończeniu obrad, wychwyciły je mikrofony. To słowa absolutnie skandaliczne. To działanie w stylu: głosujemy do skutku, głosujemy aż wygramy, głosujemy nawet jak głosowanie jest już rozstrzygnięte” – komentował.

„To dziś ogromny kryzys polskiego parlamentaryzmu. Debata publiczna w Sejmie umiera. PiS robi wszystko, by w Sejmie było jak najciszej. Wczoraj mieliśmy do czynienia dokładnie z tym samym – kwitował działania Prawa i Sprawiedliwości„.