Klaudia Jachira obrażona w sejmie

W Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej wciąż niespokojnie. Po ostatnim starciu Marszałka Ryszarda Terleckiego ze Sławomirem Nitrasem, dziś zagotowało się, pomiędzy Klaudią Jachirą, a Małgorzatą Gosiewską z PiS. Sejmowe kamery uchwyciły, jak prowadząca obrady Gosiewska w pewnym momencie nazywa Jachirę… Zresztą zobaczcie sami.

Co powiedziała Małgorzata Gosiewska do Klaudii Jachiry?

Ledwie kilkadziesiąt godzin po tym, jak Marszałek Ryszard Terlecki nazwał Sławomira Nitrasa pajacem (zobacz nagranie), mamy kolejną aferę. Chodzi o wystąpienie Klaudii Jachiry, które przerwała Małgorzata Gosiewska. Pierwsze słowa Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej było słychać bardzo wyraźne, ale już kolejne są dość trudne do rozszyfrowania. Padają jednak zarzuty najcięższego kalibru – włącznie  z tym, że Gosiewska nazwała Jachirę „ku..ą”.

Wszystko zarejestrowały sejmowe kamery, a opisywaną sytuację możecie zobaczyć na poniżej zaprezentowanym nagraniu. Sami oceńcie, co mogła powiedzieć Gosiewska w kierunku Jachiry.

ZOBACZ!  Myśleliście, że to koniec mrozów? Wrócą i to jeszcze większe. Już wiadomo kiedy

Część internautów nie ma wątpliwości i twierdzi, że prowadząca obrady Marszałek Sejmu z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, rzuciła w kierunku Klaudii Jachiry „co za k…a”.

O ile pierwsze dwa słowa „co za” są dość łatwe do rozszyfrowania, to trzecie z nich budzi sporo wątpliwości. Dlatego, że Gosiewska opanowała emocje i w pewnym momencie wyciszyła swój mikrofon.

ZOBACZ!  Sanepid wycofuje pieczywo z popularnej sieci. Jest szkodliwe dla zdrowia

Nagranie opublikowała też na swoich social mediach Klaudia Jachira. Po ostrym wystąpieniu, Małgorzata Gosiewska pożegnała ją słowem „do widzenia”, a to, co wybrzmiało później, wciąż pozostaje zagadką.

Gosiewska twierdzi, że nie obraziła Jachiry

Zarzuty odpiera jednak Gosiewska. Twierdzi, że nie nazwała Jachiry „k…ą”, jak sugeruje się w Internecie. Posłanka Prawa i Sprawiedliwości napisała, że takie słowa są jej kompletnie obce i nie pasują do jej świata.

ZOBACZ!  Ważna deklaracja Jarosława Gowina. Wicepremier podał możliwą datę luzowania obostrzeń

Fakt jest jednak taki, że kolejny raz w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej mamy skandal. I nie obwinialibyśmy tutaj samej Gosiewskiej, bowiem Jachira przekroczyła też pewne normy wystąpienia. Nie mamy wątpliwości, nie tak powinna wyglądać debata w polskim parlamencie i klasa polityczna.