Katarzyna Alexander, a inaczej gwiazda programu Królowe Życia postanowiła jednak nagiąć nieco postanowienie dotyczące przerwy od operacji plastycznych. Deklarowała tak niedawno w rozmowie z dziennikarzem Faktu.

Choć mimo wszystko najpopularniejszą gwiazdą reality show stacji TTV jest niezmiennie Dgamara Kaźmierska, to Katarzyna Alexander powoli ją dogania. Miłośniczka drogich futer, tatuaży, a przede operacji plastycznych zyskuje coraz to większą popularność. Medycyna estetyczne bije od niej na kilometr, chyba nie ma drugiej tak ogromnej fanki tej branży w Polsce, a może i na świecie.

ZOBACZ!  Justyna Żyła nie odpuszcza. Znów mówi o Piotrze. "Ten człowiek wyrządził mi tyle krzywdy"

Dla wielu wydaje się ona kuriozalnie „przerobiona””, i musimy to przyznać nie jest bezpodstawne. jednak jak cały czas utrzymuje „ma gdzieś c o o niej pomyślą”. Sama gwiazda TTV nie jest w stanie powiedzieć ile takich zabiegów już przeszła, więc możemy się spodziewać, że mało ich nie było. Trudno uwierzyć, że celebrytka chce coś jeszcze w sobie zmieniać, a nawet bardziej czy ma co zmieniać.

Katarzyna Aleksander po kolejnym zabiegu, a raczej zabiegach

Szybko obiegła media informacja o kolejnym poprawieniu urody przez Królową Kasię. A to właśnie z tego względu, iż ona sama udzieliła wywiadu na ten temat Faktowi. Tak, temu samemu, któremu jeszcze niedawno deklarowała przerwę o zabiegów estetycznych. No cóż, jak to mówią, kobieta zmienną jest.

ZOBACZ!  Sylwia Bomba pokazała swoje zdjęcie sprzed lat. Fani zaskoczeni

„Miałam robiony zabieg odsysania bardziej nóg, z tyłu ręce i plecy górne. Kocie oczy, lifting ust, lifting brwi, lifting policzków, czyli podciąganie. Nos, ale tylko czubek nosa mniejszy leciutko, zadarty do góry. Liposukcja mocna podbródka” – mówiła dumnie Królowa Życia.