Polski aktor zmuszał kobiety do uprawiania seksu i wszystko filmował

0
635

Romuald K., odtwórca roli rzymianina w „Pasji” Mela Gibsona trafił na trzy miesiące do aresztu. Warszawska prokuratura zarzuca mu, że szantażował i zmuszał kobiety do uprawiania z nim seksu i wszystko filmował – dowiedział się „Fakt”. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Jak informuje „Fakt”, 61-letni mężczyzna był m.in. prelegentem podczas otwartych rekolekcji dla osób bezdomnych, ubogich i wykluczonych organizowanych przez Fundację „Ja Jestem”. Przekonywał, że z każdej złej drogi można zawrócić. Odwiedzał także szkoły, gdzie opowiadał uczniom nie tylko o swojej karierze, ale przede wszystkim o tym, jak łatwo popełnić w życiu błąd.

K. bazował na własnych doświadczeniach. Po rozstaniu z żoną wyjechał do Rzymu. Tam z powodu uzależnienia od alkoholu stracił pracę architekta, którym jest z zawodu, i stał się bezdomny. Jak mówi, 16 lat temu wrócił do Boga, po tym, gdy leżąc na ławce w parku usłyszał od przechodzącej Polki słowa: Bóg cię kocha.

– Następnego dnia obudziłem się na ławce i zobaczyłem piękne niebo, które mnie zachwyciło. Wszystko było piękne, nawet ja. Tak jakbym się napił świeżej wody ze źródła. Zrozumiałem, że to Bóg stworzył z miłości dla mnie. Potem wstałem i zacząłem spacerować. Po pewnym czasie zorientowałem się, że nie szukam alkoholu. Zwykle od tego zaczynałem dzień – wspominał Romuald K. na antenie SalveTV  moment nawrócenia.

We wtorek został zatrzymany przez warszawską policję. W prokuraturze miał przyznać się do stawianych mu zarzutów.

Według „Faktu”,  zmuszał do uprawiania seksu kobiety poznane podczas m.in. podczas rekolekcji.

Jego metody ujawniła jedna z ofiar. K. miał zapraszać ją na prywatne spotkania, podczas których  – jak informuje gazeta – proponował udział w rozbieranych sesjach zdjęciowych i filmach, obiecując role w zagranicznych filmach. Śledczy mają też zeznania innej pokrzywdzonej. Nie wykluczają, że ofiar może być więcej.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ