Odnaleziono ciało jednego z zaginionych grotołazów

1
fot.TOPR

Jak informuje ratownik dyżurny Krzysztof Długopolski, przeszukujący Jaskinię Wielką Śnieżną ratownicy trafili na ciało grotołaza. Niestety, mężczyzna nie żyje. Na razie nie ma żadnych informacji o drugim uwięzionym mężczyźnie.

Przypomnijmy: dwóch mężczyzn czekało od soboty na ratunek w Jaskini Wielkiej Śnieżnej w Tatrach. Weszli tam razem z grupą grotołazów związanych z jednym z klubów speleologicznych z Wrocławia w czwartek. W sobotę wieczorem poinformowano, że na powierzchnię wyszły tylko cztery osoby.

ZOBACZ!  Minister Zdrowia mówi o trzeciej fali koronawirusa. Przyznał, kiedy się jej spodziewa

Ratownicy TOPR od razu ruszyli na pomoc. Wąskimi korytarzami próbowali dostać się do uwięzionych pod ziemią mężczyzn. Akcja od początku była bardzo trudna.
Grotołazi utknęli w jednym z korytarzy, który został odcięty przez spływającą wodę. Naczelnik TOPR informował, że uwięzieni najprawdopodobniej mają dostęp do tlenu, jednak warunki pod ziemią były ekstremalne – było ciemno i bardzo zimno.

ZOBACZ!  Zwróciła mu uwagę na brak maseczki i została zaatakowana. Łódzka Policja wyjaśnia sprawę

Wiadomo, że mężczyźni byli dobrze przygotowani do wyprawy. Mieli ze sobą folię NRC, czyli tzw. koc ratunkowy, który chroni przed wychłodzeniem.

Jaskinia Wielka Śnieżna to najgłębsza i najdłuższa jaskinia tatrzańska. Długość jej korytarzy sięga 23 kilometrów, a różnica poziomów to ponad 800 metrów. Ma kilka otworów wejściowych, a korytarze są wąskie i bardzo zawiłe. Nie wszystkie zostały zbadane.

ZOBACZ!  Przełomowe wieści ws. Iwony Wieczorek. Tajemnicze zaginięcie coraz bliżej rozwiązania

Źródło: tatromaniak.pl

1 KOMENTARZ

  1. No jak znaleźli ciało, to logiczne, że nie żyje…

    Pomijając kwestię tragedii, mam nadzieję, że grotołazi byli odpowiednio ubezpieczeni i cała akcja ich wydobycia nie odbywa się na nasz koszt. Uprawiając sporty wysokiego ryzyka lub ekstremalne, ubezpieczenie powinno być podstawą!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ