19-letnia Brytyjka została aresztowana pod zarzutem składania fałszywych zeznań. 17 lipca przebywająca na Cyprze turystka doniosła policji, że została zgwałcona w hotelu w Ajia Napa na południowym wschodzie wyspy. W ramach śledztwa aresztowano wtedy dwunastu nastoletnich Izraelczyków, którzy teraz zostali zwolnieni.
Kobieta ma stanąć przed cypryjskim sądem w poniedziałek – powiedział rzecznik tamtejszej policji Christos Andreou.
MSZ Wielkiej Brytanii przekazało, że wspiera aresztowaną nastolatkę i jej rodzinę.
Brytyjka twierdziła, że padła ofiarą gwałtu, a oprawcy mieszkali w tym samym hotelu co ona. Policja jeszcze tego samego dnia po zgłoszeniu aresztowała dwunastu nastolatków z Izraela w wieku od 15 do 18 lat – potwierdził wtedy izraelski konsul w Nikozji Jossi Wurmbrand.
Pięciu z nich zostało zwolnionych z aresztu w piątek, pozostali – w niedzielę. Podejrzewani od początku zaprzeczali oskarżeniom. 18 lipca na przesłuchanie przybyli zasłaniając twarze. Odbyło się ono za zamkniętymi drzwiami, gdyż część z Izraelczyków to osoby nieletnie.
W pokoju hotelowym, w którym rzekomo doszło do gwałtu, śledczy znaleźli ślady materiału DNA świadczące o tym, że w pomieszczeniu przebywało co najmniej trzech z dwunastu oskarżanych przez Brytyjkę nastolatków.
Według lokalnych mediów, niektórzy z oskarżanych mieli przyznać się do uprawiania seksu z oskarżającą, część pozostałych miała być przy tym obecna.
