Sąd uwzględnił wniosek prokuratury i zadecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Zbigniewa P. Według śledczych mężczyzna brutalnie zabił i oskórował oraz zjadł fragmenty ciała należącej do niego suczki.  W 2001 roku zamordował swojego ojca i babcię. Został jednak uznany za niepoczytalnego i wyszedł na wolność cztery lata później.

– Sąd podzielił stanowisko prokuratora, iż zachodzi wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu przez podejrzanego, mając na uwadze jego przeszłość kryminalną – przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa – Praga w Warszawie Marcin Saduś.

Poinformował również, że po stronie podejrzanego istnieje realna obawa matactwa. – Część świadków boi się zeznawać – powiedział Saduś.

Jak przekazał prokurator 50-letni mieszkaniec Białobrzegów we wtorek zawiesił na bramie wjazdowej swojej posesji skórę oraz wnętrzności „uśmierconej przez siebie suczki o imieniu Perełka”. Przybyli na miejsce policjanci z Komisariatu Policji w Nieporęcie zastali mężczyznę w domu.  „Na jego ciele i ubraniu znajdowały się liczne ślady krwi. W trakcie oględzin, w których uczestniczył powiatowy lekarz weterynarii, ujawniono szczątki zwierzęcia również w pomieszczeniach kuchennych. Zabezpieczone ślady oraz dowody wskazywały, że Zbigniew P. zjadł fragmenty ciała zwierzęcia, a jego oskórowanie mogło nastąpić, gdy pies przejawiał funkcje życiowe” – przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Poinformował, że Zbigniew P. usłyszał w Prokuraturze Rejonowej w Legionowie zarzut zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem oraz zarzut znęcania się nad suczką od kwietnia 2019 r. poprzez „zaniechanie jakiejkolwiek opieki, w tym karmienia oraz uniemożliwiania dostępu do jakichkolwiek pomieszczeń mieszkalnych lub gospodarczych” – przekazał Saduś.

Zbigniew P. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Odmówił też składania wyjaśnień. „Podejrzanemu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności” – informuje Saduś.

Jak podaje prokuratura Zbigniew P. jest osobą znaną organom ścigania. W 2001 roku dopuścił się zabójstwa swojego ojca oraz babki. W toku postępowania karnego został uznany za niepoczytalnego i umieszczony w zakładzie psychiatrycznym, jednak w 2005 r. sąd uchylił powyższy środek zabezpieczający.

Na tym jednak lista przestępstw, które organy ścigania zarzucają 53-latkowi się nie kończy. „W 2008 r. Prokuratura Rejonowa w Legionowie skierowała przeciwko niemu akt oskarżenia, w którym zarzucono mu zabicie psa poprzez uderzenie siekierą w głowę w warunkach znacznie ograniczonej poczytalności” – informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Dodaje, że aktualnie przed sądem prowadzone jest inne postępowanie przeciwko Zbigniewowi P., któremu prokurator zarzucił popełnienie przestępstw znieważania i bezprawnego wywierania wpływu na funkcjonariuszy publicznych (kuratorów sądowych oraz urzędników), kierowania gróźb karalnych oraz zniszczenia mienia. W trakcie procesu sąd uchylił stosowany wobec Zbigniewa P. tymczasowy areszt.

„W ramach powyższych postępowań wydawano opinie świadczące o poważnych zaburzeniach psychicznych podejrzanego oraz świadczące, iż wyżej wymieniony stanowi zagrożenie dla otoczenia” – przekazuje Saduś.

źródło:PAP