W szkockim mieście Glasgow doszło do tragedii. Muzułmanin wypchnął z jedenastego piętra 30-letnią Alem Shimeni z Erytrei.

Zabójca próbował uciec. Sąsiad, który usłyszał krzyki Shimeni, opisał zajscie następująco: „Słyszałem, histeryczne krzyki i podszedł do okna. Widziałem kobietę trzymaną za włosy. Nie upadła natychmiast, ponieważ desperacko próbowała trzymać się parapetu”. Zanim mężczyzna  poinformował policję, naoczny świadek zrobił zdjęcie ukazujące udrękę afrykańskiej kobiety, która wkrótce spadła z wysokości około 30 metrów. Ginąc na miejscu.

Krótko po dramacie afrykański sprawca uciekł z budynku. Jednak  świadek, który zrobił zdjęcie  zatrzymał go, aż przybyła policja. Obecnie prowadzone jest śledztwo policyjne w celu wyjaśnienia okoliczności śmierci Shimeni.

– Straciliśmy piękną kobietę –  powiedział Joseph Ghebreyesus z Erytrejskiego Kościoła Prawosławnego. Shimeni był członkiem chóru.  Związek między zamordowaną kobietą a podejrzanym jest niejasny.

eps