Wjechał pod prąd na autostradę. Przez niego zginęła kobieta

0
fot. Policja

Policja zatrzymała i skierowała na obserwację psychiatryczną 33-letniego kierowcę, który w piątek rano wjechał pod prąd na węźle Balice na autostradę A4 i spowodował śmiertelny wypadek.

Kierujący volkswagenem golfem najpierw zderzył się z dostawczym samochodem iveco, a potem uderzył w bariery energochłonne i zderzył się z osobowym suzuki. Impet był tak duży, że z jego auta wypadł silnik.

Do wypadku doszło wcześnie rano w piątek na autostradzie A4 w Krakowie, gdy mężczyzna kierujący golfem wjechał pod prąd na jezdnię prowadzącą w kierunku Katowic. Autostrada w tym miejscu była zablokowana.

fot. Policja

 – Po wypadku mężczyzna został przebadany alkomatem, był trzeźwy. Pobrano mu krew do dalszych badań na zawartości alkoholu i substancji odurzających. Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy – poinformował małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Funkcjonariusze podjęli decyzję o zatrzymaniu kierowcy.

– Został on przebadany przez lekarzy i obecnie przebywa na obserwacji psychiatrycznej. Śledztwo w sprawie wypadku prowadzić będzie Prokuratura Rejonowa Kraków-Prądnik Biały – poinformował Gleń.

fot. Policja

Kobieta kierująca suzuki zginęła na miejscu, natomiast pasażer – z niezagrażającymi życiu urazami – został przewieziony do szpitala. Pozostali uczestnicy wypadku nie odnieśli poważniejszych obrażeń.

Kierowcy objeżdżali zablokowany odcinek autostrady jadąc od węzła Kraków Bielany przez Kryspinów drogą wojewódzką nr 780, a następnie drogą wojewódzką nr 744 do Balic i dalej kierując się na autostradę na Węźle Kraków Balice.

żródło:polsat.news

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ