
Szwedzki prawnik stworzyła aplikację, dzięki której pary mogą zarejestrować tzw. „zgodę seksualną”, jeśli mają ochotę na seks - donosi Aftonbladet. Według twórcy aplikacji proste „nie” może być źle zrozumiane przez mężczyzn.
1 lipca Szwecja wprowadzi nowe prawo o przyzwoleniu seksualnym, które stanowi, że obie strony muszą wyrazić zgodę na odbycie stosunku seksualnego.
Twórca aplikacji, adwokat, Baharak Vaziri, mówi, że aplikacja będzie pomocna po wejściu w życie nowej ustawy o udzieleniu zgody.
- Wiele razy można źle zrozumieć sytuację, w której mężczyzna mógłby pomyśleć, że to było „tak „, a kobieta miała na myśli „nie”- mówi.
Vaziri dodaje: - W świetle tego nowego prawa musi istnieć wyraźne „tak”, uważam, że może istnieć ciężar prawny. Potrzeba czasu, aby pokazać, czy to działa skutecznie, czy też nie.
Uważa, że każdy, kto ma zainstalowaną aplikację może udowodnić, że nie wyraził zgody na seks.
eps
Zobacz również:





