23-letni Mateusz F., próbował utopić się w basenie. Teraz  pozwał policję za to, że przez uratowanie go, narazili go na koszty leczenia w wysokości 100 000 dolarów.

23-letni Polak po przyjeździe do Stanów Zjednoczonych zatrudnił się jako pracownik basenu w Riverside Apartments w Fairfax w Wirginii, mimo że nie potrafił pływać. Mężczyzna zaczął jednak dziwnie się zachowywać trzeciego dnia w pracy.

ZOBACZ!  Wielki obrońca wartości chrześcijańskich zatrzymany na nielegalnej seksimprezie. Węgrzy zszokowani, europoseł zrezygnował z madatu

Nie tylko kłócił się z gośćmi i był agresywny, ale wykrzykiwał, że jest ratownikiem i modlił się po polsku. Gdy wszedł do wody, policja powstrzymała ratownika przed interwencją. Dopiero gdy Polak złapał się otworów na dnie basenu i przestał się ruszać, oficerowie wyciągnęli go z wody. 23-latek wtedy już nie oddychał, a jego puls był ledwo wyczuwalny.

ZOBACZ!  Wielki obrońca wartości chrześcijańskich zatrzymany na nielegalnej seksimprezie. Węgrzy zszokowani, europoseł zrezygnował z madatu

Mężczyznę przewieziono do szpitala, gdzie przywrócono mu funkcje życiowe i zdiagnozowano u niego chorobę dwubiegunową. Polak nie jest jednak zadowolony z takiego obrotu sprawy i pozwał policję za to, że naraziła go na koszty związane z leczeniem w wysokości 100 000 dolarów.

NS

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ