Katy Perry zażądała aresztowania i deportowania z USA jej polskiego fana. Bo uczestniczył w zbyt wielu jej koncertach

0

Piosenkarka Katy Perry wszczęła kroki w sprawie deportacji z Ameryki jednego z jej największych fanów. Mimo że gwiazda jest zagorzałym obrońcą otwartych granic i krytykuje zakazy wjazdu na terytorium USA obywateli kolejnych państw, wprowadzane przez  prezydenta Donalda Trumpa.

Obłudna piosenkarka twierdzi, że polski „superfan”, o imieniu Paweł, uczestniczył w zbyt wielu jej koncertach, niepokojąc księżniczkę popu, która boi się, że może on  być niebezpiecznym prześladowcą.

ZOBACZ!  Przemiana tej pielęgniarki wstrząsnęła Internetem. Tak wygląda walka z COVID-19 na pierwszym froncie

Perry nie miała problemu z  nazwaniem Polaka przestępcą, i oskarżenia go o nadmierne zainteresowanie jej osobą. Czyli przestępstwo, które dotyczy tylko sławnych i bogatych ludzi.

Tmz.com donosi, że Paweł Jurski z Polski został aresztowany w Miami w zeszłym miesiącu po tym, jak próbował wejść na scenę na koncercie Katy.

ZOBACZ!  Jak długo koronawirus utrzymuje się na banknotach? Dzięki temu badaniu poznaliśmy odpowiedź

Policjanci ustalili, że był on na co najmniej 6 występach Katy w ciągu 20 dni i próbowali się z nią skontaktować podczas każdego koncertu.

Jurski został uznany za winnego przestępstwa prześladowania gwiazdy  i opór wobec policjantów – twierdzi prokuratora w hrabstwie Miami-Dade.

Będzie też deportowany do Polski.

ZOBACZ!  Jak długo koronawirus utrzymuje się na banknotach? Dzięki temu badaniu poznaliśmy odpowiedź

mak

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ