Zuckerberg stracił 9 miliardów dolarów po skandalu na Facebooku

0
Wartość majątku Marka Zuckerberga zmniejszyła się o 9 miliardów dolarów, po skandalu dotyczącego wycieku danych ponad 50 milionów użytkowników Facebooka.

Wtorek przyniósł kolejny dzień przeceny akcji Facebooka, po tym jak w poniedziałek zniżkowały one o 6,7 proc. Fortuna Marka Zuckerberga, założyciela tej spółki, zmniejszyła się w ciągu dwóch dni o 9 mld dolarów, do około 66 mld dolarów.

Inwestorzy wyprzedawali papiery Facebooka w reakcji na skandal wokół spółki Cambridge Analytica, która na potrzeby kampanii Trumpa z 2016 r. zebrała i przeanalizowała dane z profili 50 mln użytkowników tego serwisu społecznościowego. We wtorek amerykański regulator FTC ogłosił, że bada, czy Facebook nie naruszył przepisów dotyczących wykorzystywania danych osobowych. Przesłuchać Zuckerberga chce również komisja brytyjskiego parlamentu.

Cała afera zaczęła się od tego, że General Science Research przeprowadziło wśród użytkowników Facebooka ankietę, mającą na celu stworzenie ich „profilu osobowościowego”, a następnie przekazało jej wyniki do Cambridge Analytica. W tym miejscu warto dodać, że ta ostatnia zajmowała się promowaniem Brexitu przed referendum w Wielkiej Brytanii oraz pracowała przy kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa w 2016 roku.
We wspomnianej ankiecie wzięło udział w sumie około 270 tysięcy użytkowników Facebooka, lecz podczas wyodrębniania danych przy okazji pozyskano także informacje o znajomych respondentów, wskutek czego do Cambridge Analytica trafiły dane o w sumie ponad 50 milionach użytkowników tego serwisu.
Co ciekawe, jeszcze przed 2015 rokiem taka praktyka byłaby w 100% zgodna z zasadami Facebooka, lecz od 2015 już nie jest. Właśnie z tego powodu media niemal jednogłośnie uznały, że doszło do wycieku danych ponad 50 milionów użytkowników. Przedstawiciele serwisu nie zgadzają się jednak z tym stwierdzeniem – ich zdaniem mamy do czynienia z naruszeniem zasad prywatności, gdyż osoby biorące udział w ankiecie wyraziły zgodę na przetwarzane takich i takich danych.
Po co jednak Cambridge Analytica były potrzebne dane ponad 50 milionów użytkowników? Odpowiedź jest banalnie prosta: aby za pośrednictwem profilowanych (a dokładniej: skrojonych na miarę) reklam i sponsorowanych postów wpływać na poglądy użytkowników Facebooka, żeby – w zależności od miejsca zamieszkania – zagłosowali oni na Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich lub za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.
Na koniec trzeba jeszcze dodać, że odpowiednie instytucje zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Unii Europejskiej zajmą się tą sprawą. Co ciekawe, jeszcze w 2016 roku prawnicy Facebooka wysłali prośbę do Cambridge Analytica, aby firma usunęła wyciągnięte nielegalnie informacje, ale nikt nie sprawdził, czy to zrobiono. Serwis już wtedy więc wiedział o tej sytuacji, lecz zachował to dla siebie.
Źródło: The New York Times, The Guardian

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ