Justin Bieber powiedział niedawno, że elity Hollywood zabiły jego nienarodzone dziecko i zniszczyły związek, jaki miał z Seleną Gomez, W taki sposób ukarano go za niesubordynację.

Od czasu, gdy zeszłym roku Bieber zwrócił się w stronę Boga regularnie studiuje Biblię. W minioną środę w Beverly Hills, podczas  spotkania z innymi wiernymi opowiedział o czymś, co nazwał „najgorszym momentem w moim życiu” i wyjaśnił, dlaczego musiał przejść na muzyczną „emeryturę”.

Mówił, że ​​nigdy nie wróci do  przemysłu muzycznego, dopóki rządzą nim „pedofile i potwory”.

–  Oni  bardzo próbowali mnie zepsuć – powiedział Bieber – Ponieważ osiągnąłem poziom, nad którym nie mogli już zapanować. Próbowali mnie zniszczyć alkoholem, a kiedy to nie działało, próbowali narkotyków – różnego rodzaju. A kiedy to nie zadziałało, próbowali mnie zniszczyć  ambicją. Początkowo mnie to interesowało  – przyznał Bieber – Ale kiedy zdałem sobie sprawę z ceny jak mam zapłacić, musiałem zrezygnować. Selena i ja spodziewaliśmy się dziecka. Był to początek ciąży  i nikomu o tym nie mówiliśmy. W tym samym czasie zostałem popierany przez naprawdę potężnych ludzi, najpotężniejszych ludzi w Hollywood.

Opisując tajne przyjęcie z udziałem szefów branży muzycznej, Bieber opowiedział, że widział grupę mężczyzn w maskach, którzy  coś pili z kubków. Natomiast  pośrodku pokoju leżało martwe dziecko. Wyglądał jak płód późnego stadium i było całkowicie pozbawione krwi.

– Nie było całej skóry na głowie dziecka. Została zdjęta aż do  kości. Fragmenty prawej strony nierozwiniętej małej twarzy były wyrwane. Na tym maleńkim ciele widać było ślady ugryzień i siniaków. A oni mieli na sobie maski zwierząt. Pili coś co nazywali czerwonym winem. Zaproponowali mi trochę. Było oczywiste, że to było dla nich naprawdę ważne, abym się zaangażował w ich rytuał. Jeden z nich chwalił się, że dziecko żyło zaledwie osiem godzin poczym zaczęli go ciąć i spuszczać krew. Kiedy opisał ból, przez który przeszło to dziecko, wydawał się zadowolony z siebie. Dosłownie zaniemówiłem w tym momencie.

Przerażająca śmierć, opisana przez Biebera, nazywa się „wykrwawieniem” lub „osuszeniem”. To praktyka  popularna wśród osób pijących krew z dzieci, które nazywają ją „czerwonym winem”.  Robią to aby podnieść adrenalinę, uzyskać młode hormony i negatywną energię, która, jak wierzą, znajduje się we krwi dzieci. Wierzą też, że im bardziej dziecko cierpi przed śmiercią, tym bardziej „wzbogacona” jest jego krew. Często dziecko jest wykorzystywane fizycznie i seksualnie, zanim zostanie zabite.

Bieber odmówił picia krwi i właśnie wtedy  zaczęło się jego problemu.

– Grozili mi. Powiedzieli, że wiedzą, iż Selena jest w ciąży. Zapytali, czy chcę, aby moje dziecko skończyło jak to na środku pokoju. To całkowicie mnie przeraziło. Oni po pewnym czasie spełnili swoje groźby.  –  powiedział Bieber, walcząc ze łzami. – Zamordowali moje nienarodzone dziecko. Ja i Selena rozstaliśmy się przez tych ludzi i traumę.

Ale minęły lata od tego  traumatycznego epizodu. Para jest ponownie ze sobą i co więcej Justin Bieber i Selena Gomez zostaną rodzicami:  – Ale oni nie położą już ręki na mojej rodzinie, pomoże mi Bóg –  powiedział piosenkarz.  – Na świecie działają naprawdę złe siły. Bóg jest prawdziwy. Szatan też jest prawdziwy i ja go widziałem. Ale teraz chroni mnie przed nim wiara w Boga – dodał  Bieber.

ed