Robert Ménard burmistrz Béziers, we Francji, został zobligowany przez sąd do usunięcia szopki z ratusza. Jednak Ménard zapowiedział, że na to nie pozwoli.
Kontrowersje związane z umieszczeniem w ratuszu szopki rozpoczęły się w 2014 r. Wkrótce po tym, jak Ménard został wybrany na burmistrza miasta. Wówczas też umieścił w ratuszu szopkę. Co wywołało skargi, niektórzy twierdzili, że szopka narusza surowe przepisy dotyczące świeckości państwa,.
Niedawno sąd administracyjny w Marsylii, podczas rozprawy apelacyjnej orzekł, że szopka z 2014 roku nie powinna być eksponowana w ratuszu.
Ménard, pomimo trwającej sprawy sądowej, stworzył szopkę również w 2015 i 2016 roku. Planuje ją również wystawić w tym roku. Według burmistrza Béziers nowe sceny będą odzwierciedlać miejscowe zwyczaje regionalne.
Posunięcie to prawdopodobnie pozwoli Ménardowi obejść zakaz. Ponieważ orzeczenie z 2016 roku mówi, że szopki są dozwolone w budynkach publicznych, jeśli mają „szczególny charakter kulturalny, artystyczny lub świąteczny”. Od 2015 roku szopce towarzyszy duża choinka, a także skrzynka na listy dla dzieci, która pozwala wysyłać listy do Świętego Mikołaja.
Na Twitterze Ménard skomentował decyzję sądu: „Będą wystawiał szopki: 2017, 2018 i tak do 2030 roku. Nigdy nie ulegnę, bo to jest nasza wiara i kultura!”
Ménard dodał: „Szanuję świeckość, i otwarty, tolerancyjny sekularyzm, który nie polega na ściganiu tego, czym jesteśmy i negowaniu naszej historii”.
Ménarda, który, choć nie jest członkiem, jest wspierany przez Front Narodowy. Na początku tego roku został ukarany grzywną w wysokości 2000 euro, ponieważ wspomniał o zmianach demograficznych w lokalnych szkołach: „W klasie w centrum mojego miasta 91 procent dzieci to muzułmańskie. Oczywiście, to jest problem. Istnieją granice tolerancji „- powiedział wówczas.
Źródło: L’Express

Zobacz również: