Sześć milionów Polaków zostało zabitych przez hitlerowców. Miasta obrócono w gruzy a ludność sprowadzono do roli niewolników. Nic dziwnego, że Polacy domagają się od Niemców miliardowych odszkodowań – pisze dziś mailonline.com. Poniżej przytaczamy fragmenty artykułu.

W Wielkiej Brytanii pamiętamy II Wojnę Światową jako historię o niespotykanym heroizmie, w poruszających filmach, takich jak o Dunkierce. Dla narodu polskiego wojna była koszmarem tak czarnym, tak krwawym, że żaden film nie zdołałby tego pokazać. Zginęło około sześciu milionów obywateli polskich, jeden na pięciu Polaków. Wielkie miasta: Warszawy, Krakowa i Lublina były ograbione i zrujnowane. Spłonęły miliony książek, setki bibliotek, szkół, muzeów i laboratoriów, zostały zniszczone zabytki i pzremysł.  Niemcy zrobili wszystko, aby zlikwidować cały naród, wymazać jego kulturę, zamordować klasy średnie, a resztę społeczeństwo zniewolić. I chociaż hitlerowcy zostali pokonani, to dramat polskiego narodu był daleki od szczęśliwego końca, bo po tyranii Hitlera ich ziemię zajęła Czerwona Armia Stalina, która brutalnie przekształciła Polskę w sowieckiego satelitę. Nic więc dziwnego, że wielu Polaków nigdy nie wybaczyło Niemcom. I może nic dziwnego, że lider polskiej rządzącej partii Jarosław Kaczyński, domaga się obecnie ogromnych sum odszkodowania od rządu niemieckiego (…)

Jednak sytuacja prawna jest bardzo złożona. Polska zrezygnowała z prawa do odszkodowania od Niemców pod koniec 1953 roku. Chociaż Kaczyński i jego sojusznicy zawsze twierdzili, że jest to bezzasadne i nie powinno być wiążące, ponieważ nastąpiło w wyniku presji ze strony sowieckich okupantów (…)

Z reguły jestem bardzo sceptyczny wobec idei odszkodowań za zbrodnie historyczne.  Ale jeśli jakiś kraj zasługuje na restytucję w ostatnim stuleciu, to na pewno jest to Polska. Wielu z nas w Wielkiej Brytanii nie jest nawet w stanie wyobrazić sobie okropność, jakie przeżyli Polacy ze strony Niemców. Intencje Hitlera były od samego początku jasne: Polska miała być oczyszczona z istniejącej populacji, którą on uważał za podludzi. Ich miejsce mieli zająć niemieccy koloniści.

Na dziesięć dni przed rozpoczęciem inwazji na Polskę powiedział on swoim dowódcom, że powinni zabijać bez litości i miłosierdzia, wszystkich mężczyzn, kobiety i dzieci polskiego pochodzenia. A w marcu 1940 roku szef SS, Heinrich Himmler, był jeszcze bardziej wyrazisty: „Wkrótce wszyscy Polacy znikną z tego świata. Konieczne jest, aby wielki naród niemiecki uznał wyeliminowanie wszystkich Polaków jako główne zadanie „. Niemieccy naziści byli tak dobrzy dla Polaków, jak ich słowa (…)

W Berlinie bardzo dobrze rozumieją kwestię obecnych żądań dotyczących odszkodowania. Ale Niemcy podchodzą do nich z wielką ostrożnością.

Chociaż rzecznik Angeli Merkel utrzymywał, że Niemcy będą musiały – politycznie, moralnie i finansowo – stawić czoła skutkom II Wojny Światowej, zaznaczył także, że „kwestia niemieckich reparacji dla Polski została w przeszłości rozwiązana w sposób legalny i polityczny „(…)

Kwestią niemieckich odszkodowań dla Polski zajmował się też wczoraj Sunday Express, który przytacza słowa Jarosława Kaczyńskiego: – Mówimy o ogromnych sumach i o tym, że Niemcy od wielu lat uchylają się odpowiedzialności za drugą wojnę światową.

Jak zauważa brytyjski dziennik, Biuro Analiz Sejmowych ma przygotować informację dotyczącą możliwości domagania się przez Polskę odszkodowań za straty wojenne od Niemiec. Analiza ma być gotowa do 11 sierpnia.

Dziennik przytacza też wypowiedź ministra obrony Antoni Macierewicz, który powiedział: – Niemcy powinni płacić straszne zadłużenie wobec Polaków. Nie ulega wątpliwości, że w pierwszych miesiącach wojny było to po prostu ludobójstwo.

Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, stwierdził: – Jeśli Żydzi otrzymali rekompensatę – i słusznie – za utratę majątku, dlaczego też nie powinniśmy tego żądać?
opr.jes

Zobacz również: