26-letni muzułmanin z Afganistanu zgwałcił w odrażający sposób 60-letnią kobietę. Zaczepił ją gdy siedziała samotnie na ławce w parku, i bezceremonialnie zaproponował jej  seks oralny. Gdy kobieta odmówiła złapał ją za ramię, rzucił ją w krzaki i zrobił co chciał.

Dochodziła godzina 11., gdy 25-letni Afgańczyk zaczepił kobietę w niemieckim Eichstätt. Chciał aby zgodziła się na seks oralny. Gdy zdecydowanie odmówiła, wówczas zgwałcił ją analnie, zasłaniając jej usta, aby nie mogła wezwać pomocy. Dzikiego muzułmanina nie powstrzymał nawet fakt, że w czasie gwałtu kobieta wypróżniła się. On robił dalej swoje, na nic nie zważając. Potem po prostu zostawił ją w krzakach i poszedł sobie dalej.

Ofiara spędziła dziesięć tygodni w szpitalu psychiatrycznym i nadal ma koszmary spowodowane gwałtem. Na szczęście dowody DNA doprowadziły policję do gwałciciela. Dzień po gwałcie został aresztowany w mieszkaniu swojego przyjaciela w Saarland.

Gwałciciel  i jego przyjaciele, próbowali winę za brutalny gwałt na 60-latce zrzuć na alkohol, którym Afgańczyk upijał się od czasu  wypadku rowerowego, jakiemu uległ w 2014 roku. Rzekomo wypijał dziennie jedną a nawet dwie butelki wódki lub whisky. I z tej przyczyny nie bardzo wiedział co się z nim dzieje. W dniu gwałtu był ponoć totalnie pijany. Nie potrafił powiedzieć w sądzie, dlaczego zgwałcił kobietę. Jak mówił, w wyniku spożytego alkoholu, jego seksualne pragnienie było nie do ogarnięcia.

Za ten ohydny czyn został skazany tylko na pięć lat pozbawienia wolności. Prawdopodobnie uniknie też deportacji.

exi