Nad ranem funkcjonariusze Straży Miejskiej otrzymywali telefony o kocie, który siedział na drzewie i przeraźliwie miauczał. Wszystko wydarzyło się w rejonie ulicy Teligi, gdzie strażnicy udali się na miejsce i uratowali przestraszonego i zmarzniętego kociaka.
Mieszkańcy ul. Teligi 24 nie przespali pół nocy słysząc przerażone miauczenie. Gdy nastał ranek odgłos nadal nie ustawał. Postanowili sprawdzić co się dzieje i zobaczyli kota na jednym z drzew, który wzywał pomocy. Postanowili więc szybko zadzwonić po strażników miejskich, aby pomogli zwierzakowi.
Okazało się, że młody kot siedział na gałęzi na wysokości siedmiu metrów i bał się zejść z drzewa. Jak się tam znalazł? Nie wiadomo, w każdym razie potrafił wejść ale zejść już nie umiał. Najbardziej całym zdarzeniem poruszone były dzieci i gdy strażnicy ściągnęli kota bez angażowania  Straży Pożarnej, ich radość była wielka.
Kot, mimo zakłócania porządku w nocy, został pogłaskany,  a mieszkańcy odetchnęli z ulgą, że został uratowany.
am
fot. grodzisk.pl

 

Zobacz również: