Zbigniew Ziobro przekonuje, że od reformy Krajowej Rady Sądownictwa zależy, czy powiedzie się naprawa polskiego wymiaru sprawiedliwości. Jak mówił minister sprawiedliwości w radiowej Jedynce, obecnie funkcjonująca Rada „stoi na straży egoistycznych interesów środowiska sędziowskiego”.

Minister i prokurator generalny powiedział, że rozwiązaniem jest wybór sędziów tego gremium przez parlament, co zostało zapisane w ministerialnym projekcie reformy Rady. „Sędziowie, którzy znajdą się w KRS, będą mieli mandat demokratyczny, a nie będą wybierani drogą korporacyjnej kooptacji przez samych sędziów, bo to się źle kończy. Zamiatają później sprawy pod dywan, podejmują bardzo niejasne decyzje” – podkreślił Zbigniew Ziobro.

W ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa minister sprawiedliwości proponuje między innymi jej podział na dwa zgromadzenia. W pierwszym zasiadaliby prezesi sądów Najwyższego i Administracyjnego oraz Minister sprawiedliwości i sześciu przedstawicieli parlamentu. W drugim zgromadzeniu zasiadałoby 15 sędziów różnych szczebli sądownictwa, wybieranych przez parlament a rekomendowanych przez środowiska sędziowskie. Ustawa przewiduje też wygaszenie kadencji obecnych sędziów – członków KRS.

Krajowa Rada Sądownictwa krytycznie odniosła się do planowanych zmian, uznając projekt za niekonstytucyjny i prowadzący do jej upolitycznienia. Podobną opinię wyraził Sąd Najwyższy.

źródło: IAR