Weterynarz z Brzegu Dolnego, ukarany za pomoc chorym, porzuconym zwierzętom, został dzisiaj uniewinniony. Artur Różycki wielokrotnie stawał przed sądem z zarzutami nielegalnego prowadzenia schroniska i transportu zwierząt. Dzisiaj sąd oczyścił go z zarzutów.

To już ostatnia rozprawa i w końcu długo oczekiwany wyrok – Artur Różycki jest niewinny. – Od początku wiedziałem, że nie robię nic złego. Cieszę się, że sąd podzielił to zdanie. Pomagamy zwierzętom z pasją, ratujemy im życie, a ktoś może powiedzieć, że robimy to bezprawnie. W pewnym momencie zacząłem się zastanawiać czy to wszystko ma sens. Teraz jestem przekonany, że robiłem dobrze i będziemy to robić nadal – powiedział po ogłoszeniu wyroku weterynarz.

Sąd: weterynarz z Brzegu Dolnego może przyjmować bezdomne zwierzęta

Artur Różycki zajmuje się chorymi i bezdomnymi zwierzętami od 15 lat. Weterynarz nie tylko leczy porzucone zwierzęta, ale też szuka im domów. Chociaż za swoje dobre serce otrzymał Brązowy Krzyż Zasługi, jego działalność nie spodobała się powiatowemu lekarzowi weterynarii, który zarzucił mu nielegalne prowadzenie schroniska i nieodpowiedni transport zwierząt.

O sprawie stało się głośno pod koniec ubiegłego roku, gdy sąd ukarał lekarza grzywną. Przed wymiarem sprawiedliwości doktor Różycki stanął aż 6 razy.

Weterynarza bronił m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich, a także mieszkańcy Dolnego Śląska. Pod petycją o oczyszczenie z zarzutów doktora Różyckiego podpisało się aż 48 tys. osób.

Artur Różycki cieszy się z wyroku i zapowiada, że będzie leczył dalej bezdomne zwierzęta. Powiatowy lekarz weterynarii, który wytoczył proces Różyckiemu, nie pojawił się na żadnej rozprawie.

TVP Wrocław

Zobacz również: