W mojej pracy spotykam wiele szkód i niedoskonałości poczynionych skórze z niewiedzy ich właścicieli. Powstają zmiany, których nie da się usunąć lub trwa to bardzo długo.

Czego się wystrzegamy?
Nie używamy perfum na plażę. Powstaną brzydkie przebarwienia w miejscach ich nałożenia. Perfumy nakładamy tzw. mgiełką. Rozpylamy i przechodzimy w tych oparach zbierając zapach na włosy i ciało.
Nie pokazujemy się na plaży w pełnym makijażu. Wygląda to nieestetycznie i szkodzi, ponieważ kosmetyki kolorowe powodują czasami niekorzystne zmiany na skórze, a nawet alergie. Konieczny jest krem ochronny oraz szminka ochronna. Z makijażu korzystnie prezentuje się henna na rzęsy i brwi. Makijaż polecam zrobić po plażowaniu, aby podkreślić opaleniznę.
Nie wychodźmy na słońce bezpośrednio po depilacji, zostaną przebarwienia w postaci kropek. To samo dotyczy nóg po goleniu. Ciało po takich zabiegach wystawiamy na słońce dopiero 48 godzinach. Również nie wystawiamy ciała na słońce po świeżo wykonanym peelingu. Skóra jest pozbawiona płaszcza ochronnego i szybko ulegnie poparzeniu.
Wszystkie znamiona i pieprzyki zakrywamy, chronimy grubą warstwą kremu z filtrem.
Skóra naczynkowa nie powinna być poddawana działaniom promieni słonecznych. Opalona wydaje się ładniejsza, ale gdy zejdzie opalenizna, ukażą się naczynka w jeszcze większej ilości.
Po kąpieli w słonej morskiej wodzie nie wystawiamy skóry na słońce. Kropelki soli powodują często przebarwienia na skórze. Najlepiej wziąć prysznic i potem się opalać.
Nie wystawiać włosów na działanie promieni słonecznych, unikamy także ich moczenia w słonej wodzie. Powinnyśmy nosić na plaży kapelusz. Nie wychodzić na plażę bez okularów przeciwsłonecznych. Osłabiamy wzrok i nabawiamy się niepotrzebnych zmarszczek wokół oczu.
Nie wychodzimy na plażę z uszkodzonym naskórkiem oraz świeżymi bliznami. Łatwo o infekcje, a czasami zostanie brzydka blizna.
Nigdy nie plażujemy dzieci bez kremów ochronnych i nakrycia głowy.
Hanna Kasztelan

Zobacz również: