Wśród oskarżonych znaleźli się dwaj mężczyźni już wcześniej skazani na dożywocie za zabójstwo innego małżeństwa z Gliwic. Romanowi C., Piotrowi S. i urodzonemu w Rydze Vladimirsowi A. prokuratura przedstawiła zarzuty zabójstwa, a Tobiaszowi W. i Bogdanowi G. - uprowadzenia ze szczególnym udręczeniem.
Małżeństwo Doroty i Zbigniewa S. prowadziło punkt gastronomiczny na stadionie Piasta Gliwice. Oboje zniknęli nagle we wrześniu 2001 r. Policja początkowo przypuszczała, że mogło chodzić o ucieczkę przed wierzycielami. Zostawili list, w którym Dorota napisała, że pojechała z mężem do jej rodziny; w ich mieszkaniu znaleziono też martwego owczarka niemieckiego. W odnalezionym po kilku dniach samochodzie małżeństwa były m.in. kominiarki i łopata.
Jak relacjonowali po przygotowaniu aktu oskarżenia śledczy, wtedy nie udało się ustalić okoliczności sprawy. Na znalezionych w aucie przedmiotach był materiał DNA potencjalnych sprawców, ale nie było go z czym porównać. Przełom nastąpił po latach, kiedy policjanci wytypowali Bogdana G. jako osobę, która może mieć związek ze zniknięciem małżeństwa.
źródło: Kurier PAP

