Orły i brexit

Chyba nie sposób inaczej zacząć, jak od wielkiej radości z sukcesu polskich piłkarzy. Historyczne wydarzenie, po raz pierwszy jesteśmy w ćwierćfinale Mistrzostw Europy. W tej atmosferze euforii duże wrażenie zrobiła na mnie wypowiedź Krychowiaka, który powiedział skromnie, że tak naprawdę Polacy jeszcze niczego nie osiągnęli. No faktycznie, żadnego tytułu jeszcze nie wywalczyli. Natomiast ten dystans, ta skromność świadczą o tym, że naprawdę mamy drużynę na miarę Orłów Górskiego.

Innym wydarzeniem, które wstrząsnęło Europą był brexit Wielkiej Brytanii z Unii. Tak naprawdę trudno było spodziewać się innego wyniku referendum, skoro unijni politycy popełniali gafę za gafą i głupotę za głupotą, a Anglicy to naród dumny i idiotów z siebie robić nie pozwoli. Toteż wynik był do przewidzenia.

Trzeba powiedzieć, że jeśli nadal w Unii poważne stanowiska zajmować będą podpici i naćpani lewacy, którzy poklepują innych polityków po twarzach, a kobiety po pośladkach, to tylko patrzeć, jak kolejne kraje wyjdą z tego układu. O Anglikach można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że pozwolą sobie jeździć po głowie. Toteż, gdy jacyś lewacy próbowali narzucać im, co mają robić, natychmiast powiedzieli dość.

Unia naprawdę musi zweryfikować swoje lewackie skłonności, gdyż jeden Związek Sowiecki już upadł. Pora na drugi!

Tomasz Połeć