W założeniu Pierwsza Komunia Święta jest uroczystością religijną o bardzo duchowym charakterze. Księża apelują, aby ta uroczystość taka właśnie była. Jednak w ostatnich latach dzień Pierwszej Komunii staje się coraz bardziej wystawnym bankietem rodzinnym, gdzie dziecko pozostaje w tle, jako dodatek.
 Wszystko zaczyna się od wielkich przygotowań na długo przed komunią. Rodzice oraz chrzestni prześcigają się w tym, aby uroczystość była nie tylko elegancka, ale też miała bogatą oprawę. Nawet rodziny niezbyt zasobne finansowo zapożyczają się, by sprostać wygórowanym pragnieniom. Przygotowanie uroczystości to często wydatek kilku pensji.

Kiedyś na komunię napraszało się najbliższą rodzinę. Jak już było 10-15 osób na uroczystym, komunijnym obiedzie, to był tłum. Dziś komunie to niczym małe wesela z jednym bohaterem. Dla mnie wielkim szokiem było to, kiedy dowiedziałam się, że w większości sochaczewskich restauracji rezerwacje komunijne na maj są do roku 2021, czyli z pięcioletnim wyprzedzeniem – mówi pani Ewa, której córka właśnie starała się urządzić obiad w jednym z lokali w Sochaczewie i odeszła z kwitkiem.

Skromnie i godnie

 Musimy cały czas pamiętać, kiedy urządzamy komunię, że to nie jest impreza dla rodziców, by mogli sobie wypić i zabawić się, ale dla naszego dziecka, które przeżywa swoje pierwsze sakramentalne spotkanie z Bogiem. Zwracam więc uwagę rodzicom, by na przyjęciach komunijnych nie było alkoholu. W ten jeden dzień można się powstrzymać, by uroczystość była godna i miała właściwy charakter. Nie liczy się blichtr, ale eucharystia – mówi ks. kanonik Paweł Olszewski, proboszcz Kościoła Parafialnego Św. Jana Chrzciciela i Św. Rocha w Brochowie.

Najwięcej do Pierwszej Komunii przystępuje dzieci w Sochaczewie. W gminach bywa różnie. Na przykład w tym roku w Młodzieszynie nie ma wcale uroczystości komunijnych.

U nas nie będzie komunii, więc trudno mi się na ten temat wypowiadać w szczegółach, jak ta uroczystość ma się teraz odbywać. Jednak mogę powiedzieć, że zawsze przypominam rodzicom o jej religijnym, a nie świeckim charakterze – dodaje ks. Dariusz Kuźmiński, proboszcz Parafii Najświętszej Marii Panny w Młodzieszynie. Średnio w małych miejscowościach do Pierwszej Komunii przystępuje po około 20-30 osób. W Brochowie przygotowanych w tym roku jest 23 dzieci. Ich przygotowania trwały przez cały rok. W pierwszą niedzielę każdego miesiąca dzieci spotykały się na mszy, po której była nauka katechizmu i religijnych reguł. W październiku ub. roku dzieci dostały różaniec. Potem medaliki i książeczkę do nabożeństwa. Ks. Olszewski uczył korzystania z tych darów.

W dniu komunii najważniejsza jest Eucharystia i szacunek do niej, jak również wspólne przygotowanie się do sakramentu pojednania i spotkania z Panem Bogiem. To najważniejsza część tego dnia, i o tym przypominałem rodzicom – dodaje ks. Olszewski.

Oprawa i przyjęcie

O ile więc koszty przygotowań religijnych są skromne i ustalane wspólnie z rodzicami, o tyle z resztą oprawy bywa różnie. Wszystko zależy od tego, ile rodzice dzieci zadeklarują w wystrój kościoła oraz w jakim stopniu włączą się w jego dekorowanie. W sumie koszt ten od rodziny wynosi od 100 złotych wzwyż w mniejszych miejscowościach. W małych parafiach to wierni decydują, w jakim stopniu i zakresie wykonają oprawę uroczystości. W większych bywa, że jest to zlecane fachowcom od dekoracji i tu koszty od rodziny mogą być wyższe.

Niemniej ważną sprawą jest strój komunijny. O ile w przypadku chłopca przyjęło się wyposażyć go w pełen garnitur lub tylko koszulę i spodnie, o tyle dla dziewcząt obowiązują wersje znacznie droższe. Co prawda można kupić sukienkę komunijną już za około 100 złotych, ale czasem trafiają się rodzice, którzy wyszukują kreacje za 500-1000 złotych, a nawet dużo droższe. Do tego trzeba doliczyć buciki, rękawiczki, a dla dziewczynki też wianek i torebeczkę. Tu w sumie koszt co najmniej do 50–150 złotych.

Uważam, że bardzo dobrym rozwiązaniem w wielu parafiach jest wprowadzenie jednolitej dla każdego dziecka szaty – alby. To nie rozprasza uwagi, nie ma rewii mody, i dzieci z rodzin biedniejszych nie czują się gorsze. Mnie takie rozwiązanie zadowala, bo to jest uroczystość duchowa, a nie prezentowanie zasobności rodzicielskich portfeli – zaznacza Zofia, mama Igora, który w tym roku będzie uczestniczył po raz pierwszy w komunii.

W miejscowościach gminnych przyjęcia komunijne odbywają się prawie wyłącznie w domu. Tylko najbardziej zasobni rodzice wybierają lokale gastronomiczne. W tym roku koszt na jedną osobę w lokalu gastronomicznym jest od minimum 70 złotych wzwyż, oczywiście na terenie Sochaczewa. Cena zależy od tego, co będzie podane. Przy większej ilości gości ceny mogą być więc spore. W przypadku rodzinnej uroczystości koszt za całość może dobić do około 5 tysięcy złotych. Oczywiście przy założeniu, że to zwykły obiad, i że liczba gości nie przekroczy 10-15 osób oraz nie będzie podanego alkoholu. Sam koszt tortu komunijnego, to minimum 60-70 złotych do 250 złotych. Cena zależny od wielkości, wagi oraz składników. Tu z reguły rodzice nie oszczędzają, bo tort na komunijnej uroczystości jest najbardziej wyczekiwanym deserem przez dzieci, więc rodzice i krewni starają się spełnić oczekiwania swych pociech.

Dawać czy nie dawać

Tradycją komunijną stało się obdarowywanie dzieci. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu hitowym prezentem komunijnym był rower, wrotki, piłka, aparat fotograficzny czy książki. Obecnie skala obdarowywania dzieci przy okazji Pierwszej Komunii przybrała monstrualne formy.

 Jednak nie wszystkie dzieci wymagają od swych rodziców i krewnych kosztownych prezentów. To raczej rodzina chce często dorównać marzeniom i kaprysom swych pociech. Obecnie najczęściej dawanymi prezentami na komunię są tablety, laptopy, sprzęt sportowy, rowery i komórki. Często też krewni decydują się na danie dziecku pieniędzy w kopercie, by samo wybrało, co chce mieć.

Księża, jak wynika z rozmów z nimi, nie wtrącają się w kwestie prezentów komunijnych. Przynajmniej w Sochaczewie i miejscowościach gminnych. Sugerują jednak, aby ofiarowanie takiego prezentu, nie przyćmiło charakteru uroczystości i rzecz miała trwalszy charakter. Stąd więc część rodziców decyduje się na sprezentowanie dziecku na przykład albumu ze zdjęciami przyrody, architektury lub malarstwa wraz z dedykacją, czy też pamiątkowych dekoracji, jak choćby ramki na zdjęcie komunijne, czy albumu na fotografie z uroczystości.

Ilość prezentów i ich koszt zależny jest od uczestników Pierwszej Komunii. Średnio to od 500 złotych wzwyż. Nawet do kilku tysięcy.

Bogumiła Nowak
Fot. timstudio