Tegoroczna Noc Muzeów w Sochaczewie przyciągnęła tłumy nie tylko mieszkańców miasta i okolic, ale też przyjechali goście z sąsiednich powiatów. Atrakcji było sporo i każdy mógł znaleźć coś interesującego dla siebie. Wybór był trudny – swoje podwoje otworzyły Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą oraz Stacja Muzeum, czyli w dawnym Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie

Już na powitanie w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej otwarta została wystawa malarstwa Jadwigi Orczyk-Miziołek, artystki o ogromnym talencie malarskim. Zaprezentowała ona głównie wykonane przez siebie kopie znanych dzieł oraz prace własne. Zachwycały szczególnie obrazy madonn, które tak wiernie i precyzyjnie zostały wymalowane, że aż dech z wrażenia zapierało. Nawet ci, którzy mają niewielkie pojęcie o malarstwie, byli zachwyceni np. kopią jasnogórskiego obrazu czy kopiami malarstwa XIX-wiecznego.

Wystawy i fajerwerki

Na najmłodszych czekała możliwość kolorowania godła państwowego lub jego wyklejania, oraz plenerowa wystawa z działami, czołgiem i samolotem. Ten ostatni był atrakcją, która przyciągała nawet dorosłe osoby. Można było wejść i przymierzyć się do siedzenia pilota.  No i oczywiście upamiętnić na foto tę chwilę. Podobnie też można było przebrać się w ułański mundur i pozować do zdjęcia. Ogromnym powodzeniem cieszyła się „magiczna kabina”, która oferowała możliwość zdjęcia w trzech różnych ujęciach i różnych strojach w kilkadziesiąt sekund. Amatorzy dostawali pamiątkową zakładkę Nocy Muzeów z własnymi zdjęciami. Kabina była nieustannie oblężona, zarówno przez młodych, jak i starszych wiekiem.

Cykl imprez, w tym prezentacje nowych wystaw uświetnił plenerowy pokaz pirotechniczny na Wzgórzu Zamkowym o historii Sochaczewa i okolic. Ściągnęły tłumy, choć robiło się zimno i padał deszcz. Muzeum Ziemi Sochaczewskiej było czynne, podobnie jak też Stacja Muzeum, do północy.

Pierwszy taki rocznik

Z ogromną niecierpliwością oczekiwana była w tym roku premiera „Rocznika Sochaczewskiego”. Pierwszy zeszyt jest próbą podjęcia przez historyków przedstawienia dziejów ziemi sochaczewskiej i dokonań muzealnych placówek miasta. To wspólne dzieło nie tylko zawodowych historyków, ale też pasjonatów historii i poszukiwaczy pamiątek z przeszłości. Autorzy premierowego wydania przedstawili się publiczności i opowiedzieli o tym, co było inspiracją do napisania ich tekstów w pierwszym wydaniu i jak widzą rolę „Rocznika” w kolejnych edycjach.

Wierzę, że ta publikacja będzie kontynuowana i tym samym dorobek naszej przeszłości znajdzie tu swoje miejsce i uchroniony zostanie od zapomnienia – stwierdził Paweł Rozdżestwieński, dyrektor Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą.

W premierowej publikacji znalazły się m. in. wspomnienia Macieja Wojewody, twórcy Muzeum na temat jego powstania i losów, Mariusza Samborskiego o archeologii w Klusku Białym, Aleksandra Turczyka o średniowiecznych losach ziemi sochaczewskiej i arystokracji w Bielicach; a także opowieść o zamachu na Kristofora Burago, naczelnika powiatu sochaczewskiego, autorstwa Radosława Jarosińskiego i Andrzeja Palucha. Są też opracowania Jakuba Wojewody, Agnieszki Sławińskiej, Pawła Rozdżestwieńskiego oraz fragment powieści Michała Gołkowskiego, której akcja toczy się w Sochaczewie na początku XX wieku. W „Roczniku” przypomniano też opracowania niedawno zmarłego Andrzeja Janiszewskiego, pracownika Muzeum, z historii sztandaru 59 Pułku Piechoty.

„Rocznik Sochaczewski” rozchodził się jak świeże bułeczki. Wielu mieszkańców zaopatrywało się w jego wydania. Kto nie zdążył w czasie Nocy Muzeum może skorzystać i nabyć go teraz, przy okazji wizyty w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej.

Nocny pociąg

 Tłumy ustawiały się do wejścia do Stacji Muzeum, które po raz pierwszy uczestniczyło w Nocy Muzeów. Największą atrakcją były nocne przejazdy koleją retro oraz możliwość obejrzenia nowych wystaw. Najmłodszym podobało się buszowanie po wagonikach dawnej kolei i drezyny. Starsi pozowali do zdjęć. Wiele osób przypadkowo skorzystało z okazji odwiedzenia Stacji Muzeum. Wpadały nawet grupki z Warszawy, wykorzystując bliską lokalizację muzeum od stacji kolejowej.

Mamy sporo chętnych na nocny przejazd. To wielka atrakcja przejechać przez nocny Sochaczew – wspomniał Radosław Konieczny, dyrektor Stacji Muzeum w Sochaczewie – Były też inne atrakcje – przejazd drezyną, pokazy ognia i występ przedstawicieli L’ombelico del Mondo. Odwiedziły nas tłumy mieszkańców i gości.

Kolejna, majowa Noc Muzeów za rok.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak, Krzysztof Lewandowski