Po długim sezonie przyszedł czas na końcowe rozstrzygnięcia. W ostatniej kolejce sezonu legionistów czekał pojedynek przed własną publicznością  – z Pogonią Szczecin, a zwycięstwo zapewniało podopiecznym Stanisława Czerczesowa zdobycie mistrzostwa Polski. Wojskowi przystąpili do spotkania w identycznym zestawieniu jakie tydzień wcześniej przyniosło im wysoką wygraną nad Piastem Gliwice.

Od pierwszego gwizdka arbitra gospodarze dążyli do zdobycia bramki, ale cofnięty zespół Pogoni skutecznie powstrzymywał ofensywne próby legionistów. W 8 minucie meczu przed polem karnym faulowany był Kasper Hamalainen, a do piłki podszedł etatowy wykonawca stałych fragmentów gry, Guilherme. Brazylijczyk oddał zaskakujące uderzenie w stronę dalszego słupka, ale piłka ostatecznie minęła bramkę strzeżoną przez Jakuba Słowika. Kilka minut później byliśmy świadkami pierwszej groźnej akcji w wykonaniu gości – Gurcsyo przeprowadził indywidualną akcję na prawym skrzydle, centrę Węgra w pole karne przerwać zdołał jednak Artur Jędrzejczyk.

Dobra gra podopiecznych Stanisława Czerczesowa przyniosła efekty już po kwadransie gry. Piłka wybijana przez defensorów Pogonii trafiła pod nogi Tomasza Jodłowca, który oddał potężny strzał zza pola karnego. Futbolówka odbiła się jeszcze od jednego z rywali, czym kompletnie zaskoczyła Jakuba Słowika, który w tej sytuacji nie miał szans na skuteczną interwencję. Strzelona bramka nakręciła Wojskowych, którzy starali się jak najszybciej podwyższyć prowadzenie. Bliski ponownego wpisania się na listę strzelców był „Jodła”, niestety tym razem strzał legionisty z linii pola karnego okazał się niecelny. Następnie z dobrej strony pokazał się aktywny tego dnia Guilherme, ale Brazylijczykowi również zabrakło odrobinę szczęścia by umieścić piłkę w bramce.

Inicjatywa na boisku należała do piłkarzy Legii Warszawa, a goście rzadko potrafili przedostać się z piłką w okolice bramki Arkadiusza Malarza. W 30. minucie Portowcy stworzyli sobie najgroźniejszą akcję w pierwszej odsłonie spotkania – z lewej strony dośrodkowywał Nunes, mocny strzał głową oddał Dwaliszwili, a zespół przed utratą bramki uratował Malarz, który popisał się niesamowitą interwencją. Tuż przed przerwą długim wyrzutem z autu defensorów Pogoni zaskoczył Artur Jędrzejczyk, ale Nemanja Nikolić nie zdołał wykorzystać dobrej sytuacji i zespoły schodziły do szatni przy jednobramkowym prowadzeniu gospodarzy.

Po zmianie stron tempo gry nieco spadło, a gra toczyła się głównie w środku pola, gdzie większość pojedynków wygrywał duet Borysiuk-Jodłowiec. Ofensywne próby legionistów napędzał natomiast Guilherme, który bardzo dobrze współpracował z Nemanją Nikoliciem. Po okresie wyrównanej gry znów do głosu doszli legioniści nękający rywali wysokim pressingiem czekając na ich błędy w rozegraniu. W 72. minucie jeden z nich wykorzystał Adam Hlousek, mocno dośrodkowując piłkę w pole karne. Ta trafiła do Kaspra Hamalainena, który był bliski pokonania Jakuba Słowika efektownym wolejem. Kilka minut później o braku skuteczności nie mogło już być mowy – Jodłowiec wypatrzył niepilnowanego Nikolicia, a Węgier w stuprocentowej sytuacji bez problemów wpisał się na listę strzelców. Po podwyższeniu prowadzenia legioniści szybko poszli za ciosem – Guilherme w niezwykle efektowny sposób zagrał piłkę piętą do Hamalainena, a Fin z kilku metrów pokonał bezradnego Słowika.

Z powodu dość długiej przerwy na początku drugiej odsłony meczu arbiter przedłużył mecz o dziesięć minut. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry trener Stanisław Czerczesow dokonał  pierwszej personalnej zmiany  z murawy zszedł Kasper Hamalainen, a w jego miejsce pojawił się oklaskiwany przez cały stadion Marek Saganowski. W końcówce meczu goście stworzyli sobie jeszcze jedną groźna sytuację, niemniej strzał Rafała Murawskiego ostatecznie minął bramkę Legii w bezpiecznej odległości. Chwilę przed końcowym gwizdkiem Michaił Aleksandrow zastąpił Nemanję Nikolicia, któremu za wspaniały sezon gromko podziękowali kibice. Legioniści wysoko pokonują Pogoń i przypieczętowują zdobycie podwójnej korony. Legia mistrzem Polski!

Legia Warszawa – Pogoń Szczecin 3:0

Bramki: Jodłowiec 14′, Nikoić 84′, Hamalainen 86′

Żółte kartki: Pazdan, Nikolić – Matras

Legia Warszawa: 1. Arkadiusz Malarz – 5. Artur Jędrzejczyk, 4. Igor Lewczuk, 2. Michał Pazdan, 14. Adam Hlousek – 6. Guilherme, 7. Ariel Borysiuk, 3. Tomasz Jodłowiec, 18. Michał Kucharczyk – 22. Kasper Hamalainen (9. Marek Saganowski 90′), 11. Nemanja Nikolić (77. Michaił Aleksandrow 90′).

Rezerwowi: 33. Radosław Cierzniak, 25. Jakub Rzeźniczak, 28. Łukasz Broź, 17. Tomasz Brzyski, 23. Stojan Vranjes, 77. Michaił Aleksandrow, 9. Marek Saganowski.

Trener: Stanisław Czerczesow.

Pogoń Szczecin: 1. Jakub Słowik – 9. Adam Frączczak, 4. Jakub Czerwiński, 3. Jarosław Fojut, 33. Mateusz Lewandowski (93. Łukasz Zwoliński 72′)- 23. Mateusz Matras, 6. Rafał Murawski – 7. Adam Gyurcso (27. Takafumi Akahoshi 73′), 10. Dawid Kort (14. Miłosz Przybecki 90′), 77. Ricardo Nunes – 11. Wladimer Dwaliszwili.

Rezerwowi: 66. Dawid Kudła, 14. Miłosz Przybecki, 19. Jakub Piotrowski, 21. Sebastian Rudol, 27. Takafumi Akahoshi, 29. Marcin Listkowski, 93. Łukasz Zwoliński.

Trener: Czesław Michniewicz.

Autor: legia.com Fot. Mateusz Kostrzewa