Sezon letni zbliża się wielkimi krokami, a pogoda coraz bardziej zachęca do spotkań towarzyskich na świeżym powietrzu. Możliwość stołowania się poza domem zapewniają m.in. Food Trucki – „restauracje na kółkach” których popularność – w porównaniu z 2015 rokiem – wzrosła o 7% – pokazują wyniki raportu Polska na Talerzu 2016, przygotowanego przez firmę MAKRO Cash & Carry.

Liczba samochodów, z których sprzedawane jest jedzenie, rośnie z roku na rok, a ich oferta staje się coraz bardziej urozmaicona. Food trucki spotykane na polskich miastach oferują już nie tylko burgery, czy zapiekanki, ale również potrawy pochodzące z różnych części świata.

Jak pokazuje raport Polska na Talerzu 2016, liczba osób deklarujących korzystanie z tego typu punktów gastronomicznych wzrosła w porównaniu do roku 2015 o 7%. Anna Żurek, organizatorka wydarzenia „Żarcie na Kółkach”, wskazuje na kilka czynników wpływających na szerzącą się popularność Food Trucków: „W sezonie letnim staramy się spędzać jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu, a duże miasta wychodzą naprzeciw naszym potrzebom dostarczając wielu plenerowych atrakcji. Tutaj właśnie pojawiają się Food Trucki – ładne, ciekawie zaaranżowane, przykuwające uwagę auta z pysznym jedzeniem, będące idealnym przystankiem na spacerze, czy podczas przejażdżki rowerem. Również w czasie dużych wydarzeń plenerowych tworzone są strefy gastronomiczne, w których Food Trucki coraz częściej zastępują tradycyjne stoiska namiotowe”.

Wyniki przeprowadzonego badania ukazują, że Polacy nie tylko w sezonie letnim coraz częściej korzystają z punktów gastronomicznych. Ilość respondentów deklarujących stołowanie się na mieście przynajmniej raz w tygodniu wzrosła o ponad 25% w porównaniu do roku 2015.

Największą popularnością wśród Polaków nie cieszą się jednak Food Trucki, a pizzerie – aż 70% wskazało ten rodzaj lokalu jako najczęściej odwiedzany. Respondenci chętnie jadają również w sieciowych fast foodach – 61% przebadanych. Na specjalną uwagę zasługują specjały regionalne oraz kuchnie niszowe, których popularność znacznie wzrosła – o ile w 2015 roku jedynie 15% przebadanych zadeklarowało próbowanie tego rodzaju potraw, o tyle w 2016 roku grupa ta wyniosła aż 47%.

To jednak nie chęć eksperymentowania jest głównym powodem, dla którego jada się „na mieście”, a oszczędność czasu. Badani często wskazywali również na wygodę, jaką jest możliwość spożycia posiłku np. na stołówce w pracy.

W Polsce rośnie nie tylko liczba osób stołujących się na mieście, ale również świadomość tego, co punkty gastronomiczne powinny sobą reprezentować. Głównym czynnikiem sprawiającym, że badani pozytywnie oceniają lokal i chętnie do niego wracają, jest wysoka jakość dań, na którą wskazało 62% respondentów.

Źródło informacji: MAKRO Cash & Carry Polska