RZĄDY PO PSL: 340 miliardy złotych na minusie

0
142

Przez 8 lat budowano państwo teoretyczne, w którym obywatele się nie liczyli – mówiła premier Beata Szydło, przedstawiając w Sejmie raport o rządach PO-PSL.

Szefowa rządu podkreśliła, że działania ekipy PO-PSL wynikały z innych pobudek niż interes państwa. Motywy pozostawiamy ocenie wyborców, w niektórych przypadkach oddamy je do oceny tych instytucji, które powinny się tym zająć – zapowiedziała.

Szacujemy, że Polacy przez rządy Platformy Obywatelskiej i PSL stracili ok. 340 mld zł – mówiła premier.

– To mogło być osiem lat obowiązywania programu 500 plus, 5 tys. nowo wybudowanych przedszkoli, 250 nowych szpitali i 1500 km autostrad. Szans i możliwości, które odebraliście Polakom, policzyć się nie da. Jeszcze raz przypomnę – 340 mld zł. Nie ma tego i nie było za waszych rządów, bo te pieniądze po prostu zostały zmarnowane – powiedziała.

Jak podkreśliła, obywatele dokonali rozliczenia poprzednich rządów w wyborach parlamentarnych.

– Ale jednak my zobowiązaliśmy się przed wyborcami także do tego, że polityka w końcu po ośmiu latach stanie się poważna i odpowiedzialna, że ludzie, którzy sprawowali i sprawują funkcję publiczną będą odpowiadać za swoje czyny, ale i zaniechania – mówiła.

– Osiem ostatnich lat to czas, kiedy politycy partii rządzącej za nic nie brali odpowiedzialności, także tej politycznej – zaznaczyła premier. Według niej dwa wydarzenia z tego okresu to obrazują: katastrofa smoleńska i tzw. afera podsłuchowa.

W związku z katastrofą smoleńską – jak podkreśliła premier – uznano, że nikt nie jest winny, nikt za nic nie odpowiada.

– Zamiast odpowiedzialności była kpina z Polaków, najlepiej wyrażająca się w geście przyznania szlifów generalskich szefowi BOR, który za bezpieczeństwo poległych w katastrofie smoleńskiej miał odpowiadać – mówiła Szydło.

W przypadku sprawy tzw. afery podsłuchowej próbowano nam wtedy powiedzieć, że nieważne jest to, co politycy mówią, ważne i naganne jest to, że ktoś to podsłuchał – zaznaczyła premier. – To tak jakby nie złodziej był winny, ale ten, który złapał go za rękę – powiedziała. Według niej ten sam mechanizm zastosowano także w przypadku tzw. afery hazardowej – ukarani zostali ci, którzy ujawnili proceder.

– Ryba psuje się od głowy. Gdy ci, co rządzą, nie przestrzegają reguł, standardów, dopuszczają się nadużyć, powodują, że państwo staje się słabe, bezradne wobec patologii i nadużyć. Bo po co ścigać i piętnować złe zachowania, skoro i tak grupa trzymająca władzę tym się nie interesuje? Co więcej, samemu można być ukaranym za to, że się te brudne sprawy ujawni – podkreśliła premier.

Szefowa rządu pytała również: jak państwo ma oczekiwać, że obywatele będą płacić podatki, skoro samo pozwala, by pieniądze publiczne były marnotrawione, czy wyłudzane?

– Przez osiem lat budowaliście państwo teoretyczne, które było silne wobec słabych, ale słabe wobec silnych. Państwo sytych kręgów władzy, gdzie elita rządząca ma się dobrze, ale obywatele i ich potrzeby się nie liczą – mówiła Szydło. – Ważna była wasza wygoda, wasze sprawy, interesy, przyjemności – dodała.

– Prawo i Sprawiedliwość zawsze będzie stało po stronie Polaków, zawsze będzie stało po stronie polskiego państwa. Będziemy przede wszystkim stali po stronie tych, którzy są słabsi i potrzebują pomocy, bo państwo i instytucje państwa są właśnie po to, by wtedy, kiedy obywatel jest krzywdzony, bronić go, by wtedy, kiedy obywatel potrzebuje pomocy, pomagać mu, by wtedy, kiedy rządzący nadużywają władzy, wyciągać z tego konsekwencje – powiedziała Szydło.

Jak poinformowała, zwróci się do Sejmu o powołanie komisji śledczej ds. wyjaśnienia afery Amber Gold. Według niej ta afera jest przykładem populizmu i demagogii.

– Tysiące ludzi pozbawionych środków do życia. Ludzkie dramaty, wszystko to w atmosferze skandalu na szczytach waszej władzy i za waszym przyzwoleniem. Państwo za waszych rządów bezradnie patrzyło jak obywatele są okradani. Dlaczego patrzyliście na to? Dlaczego rząd PO i PSL nic w tej sprawie nie zrobił? – pytała.

Premier przekonywała, że nie ma próby rewanżu czy rozliczenia.

– To nie my was rozliczamy, was już rozliczyli wyborcy. Czujemy się w obowiązku powiedzenia i pokazania tego, w jaki sposób przez osiem lat była rządzona Polska – mówiła.

wk/pap/serwis samorzadowy

fot.premier.gov.pl

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ