Zbigniew Ziobro w sprawie Trybunału Konstytucyjnego

0

Nigdy nie będę uczestniczył w łamaniu Konstytucji RP ani tego aprobował.

Dlatego – mimo przysługujących mi jako Prokuratorowi Generalnemu uprawnień – nie będę zajmował stanowiska w sprawach, które sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z zarządzeniem prezesa TK, rozpoznają wbrew regulacjom dotyczącym wyznaczania terminów rozpraw i posiedzeń oraz składu orzekającego. Byłoby to usankcjonowaniem działań sprzecznych z ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, a przez to z konstytucją.

O tym właśnie poinformowałem wczoraj pisemnie prezesa Trybunału Konstytucyjnego, Pana Profesora Andrzeja Rzeplińskiego. Moją intencją było rzeczowe wyjaśnienie powodów, dla których nie mogę uczestniczyć w rozpoznaniu spraw przez Trybunał Konstytucyjny w trybie sprzecznym z prawem. Pisząc do Pana Rzeplińskiego, kierowałem się dobrym obyczajem. Nie miałem bowiem obowiązku tego tłumaczyć.

Dlatego z olbrzymim rozczarowaniem przyjąłem dzisiejsze słowa Pana Prezesa Andrzeja Rzeplińskiego, który otrzymane ode mnie informacje przedstawił jako groźby pod adresem sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To nieprawda i manipulacja. Tym bardziej budzi mój protest, ponieważ osobiście angażuję się w rozwiązanie sporu wokół Trybunału. Podejmowane w Sejmie wysiłki dają nadzieję osiągnięcia kompromisu, a tego typu wypowiedzi Pana Prezesa Rzeplińskiego go utrudniają.

Insynuowanie mi gróźb odbieram jako cyniczną próbę budowania wokół siebie atmosfery zagrożenia i niebezpieczeństwa, którą już od pewnego czasu podejmuje prezes Rzepliński. W niedawnym wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Die Zeit” skarżył się, że czuje się osobiści e zagrożony. W polskich mediach zaś stwierdził: „jest możliwe, że nagle przejedzie mnie samochód”.

Jeśli Pan Prezes Andrzej Rzepliński ma prawdziwe, a nie fikcyjne powody do obaw o swoje bezpieczeństwo, to powinien powiadomić o tym Prokuraturę i odpowiedzialnego za Policję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Źródło: MS

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ