Wakacje „First Minute”? Sprawdź, ile możesz zaoszczędzić!

0
121

Wielkanoc za pasem, wielkimi krokami zbliża się majówka, a tymczasem w wyszukiwarkach lotów pojawiają coraz ciekawsze propozycje wakacyjne. To świetna okazja, aby zaplanować zagraniczny wypad, chociaż do lata zostało jeszcze kilka miesięcy. O tym, na które kierunki warto zwrócić uwagę, opowie Maciej Knopa, Travel Manager we FRU.PL.

 Wcześniej, czyli taniej

Chociaż z okazyjnymi ofertami kojarzą się przede wszystkim wyjazdy „last minute”, wbrew pozorom warto pomyśleć o zaplanowaniu letniego urlopu z wyprzedzeniem – i to nawet kilkumiesięcznym. Szczególnie, jeśli wśród naszych wymarzonych kierunków znajdują się na przykład wyspy Morza Śródziemnego czy Hiszpania. Jak podpowiada Maciej Knopa, w przypadku wakacji i szczytu sezonu turystycznego, dzięki temu możemy zaoszczędzić niemałą sumę:

Wszystko związane jest z kalendarzami promocji lotniczych, które udostępniane są przez tanie linie z kilkumiesięcznym, a czasem nawet półrocznym wyprzedzeniem. Wystarczy przyjrzeć się cenom biletów, by przekonać się, że im wcześniej, tym taniej. Zawsze promocyjne pule są ograniczone – niekiedy nawet do kilku sztuk. A w przypadku miesięcy od czerwca do września ceny winduje dodatkowo w górę zwiększony ruch turystyczny – mówi ekspert. Rezerwacja przelotu już teraz pozwoli nam kupić bilety lotnicze nawet ponad 60% taniej. Doskonałym przykładem może być serce Katalonii, niesamowita Barcelona. Teraz przelot dla jednej osoby w dwie strony upolujemy nawet za nieco ponad 200 zł, podczas gdy ceny w sezonie co roku rozpoczynają się od przeszło 700!

Grecja, a może Hiszpania?

Wśród kierunków, którym z pewnością warto się teraz przyglądać, są miejsca, które od lat należą do najpopularniejszych wakacyjnych destynacji pośród Polaków. Jak mówi Knopa, na pierwszym miejscu należy wymienić greckie wyspy:

Rodos, Korfu, Kos i oczywiście Kreta co roku przyciągają wielu podróżników z Polski. Popularność tych miejsc sprawia, że w trakcie sezonu turystycznego ciężko tu o konkurencyjne oferty. W tej chwili natomiast przelot na którąś z wysp można zarezerwować już od około 230 złotych, zaś w połączeniu z zakwaterowaniem w hotelu blisko morza nawet od niecałego 1000 złotych. Te kierunki mogę też polecić
jako świetne miejsca do odwiedzenia jeszcze przed lipcem, kiedy turystów jest mniej i można cieszyć się prawdziwym urokiem greckich wysp. –
mówi przedstawiciel FRU.PL. – Do takich ekonomicznych kierunków należy też Majorka i Ibiza. To też ostatni moment, aby upolować tani lot na Wyspy Kanaryjskie, chociaż te akurat warto odwiedzić przez cały rok.

Oferty wielu biur podróży pokazują, że tegorocznym hitem może okazać się Malta. Skąd bierze się jej rosnąca popularność?

Podróż na Maltę gwarantuje z jednej strony fantastyczną pogodę i niezapomniane wrażenia, a z drugiej nie wiąże się z ogromnymi kosztami. Co więcej, państwo nie zaliczało się do tej pory do ścisłego „topu” wakacyjnych kierunków wśród Europejczyków i dla wielu to jest jego niewątpliwym atutem – podkreśla ekspert FRU.PL. – Malta idealnie nadaje się na rodzinne wakacje, podczas których warto odwiedzić zabytkową Valettę i antyczną Mdinę, jak i na aktywny urlop w gronie znajomych. To prawdziwy raj dla fanów nurkowania – wody należą tu do najczystszych, a jaskinie i rafy koralowe są naprawdę niesamowite! Koszt takiego wypadu na Maltę, z przelotem i hotelem, to nawet 750 złotych!

Wśród innych miejsc warto wymienić także kontynentalne Włochy, Portugalię, którą odkrywamy coraz chętniej, a także Chorwację. Co prawda, na wakacje na dalmatyńskim wybrzeżu wielu Polaków wciąż decyduje się podróżować samochodem, jednak Maciej Knopa odradza takie rozwiązanie:

Podróż autem to niestety strata czasu i pieniędzy. W tej chwili loty do Chorwacji można upolować już od niecałych dwustu złotych, a w przypadku Smart Connection, czyli specjalnych lotów składanych, czas, który spędzilibyśmy w aucie, możemy przeznaczyć na zwiedzenie innego miasta. Jak to działa? To proste – dzięki temu, że lot odbywa się z przesiadką zaplanowaną w dogodny sposób, letni wypad do Chorwacji można połączyć z wizytą na przykład w Londynie czy Paryżu. Czas oczekiwania pozwoli na to, żeby coś zwiedzić albo wyskoczyć na zakupy. A cena jest zawsze kusząca – dzięki specjalnemu algorytmowi w ten sposób składane są tylko najbardziej opłacalne połączenia.

 Lot i hotel, ale bez biura podróży

Chociaż w tej chwili koszty podróży w wakacyjnych miesiącach nie są jeszcze wysokie, katalogi biur podróży nie muszą tego odzwierciedlać. Rezygnacja z oferty któregoś z dużych tour operatorów może pozwolić zaoszczędzić nawet do 60% ceny! Przykładowo, 4-dniowy wypad na Kretę z jednym z biur podróży to koszt około 1600 złotych. Jeśli zdecydujemy się zarezerwować sam przelot oraz nocleg w hotelu razem ze śniadaniami, opłata spada do 800 złotych!

Rezygnacja z „wycieczki” i zdecydowanie się na to, co jest kluczowe podczas wakacji – czyli wybór samych biletów lotniczych i zakwaterowania w hotelu pozwala znacząco obniżyć koszty, a jednocześnie nie wpływa negatywnie na jakość czy bezpieczeństwo urlopu za granicą. Taki sposób podróżowania, u nas o nazwie „Sun Break”, przypomina bardzo coraz popularniejsze City Breaki – czyli krótkie wypady do europejskich miast,
w przypadku których czas na miejscu organizujemy już na własną rękę i wedle własnego uznania. Podobnie jest z wakacyjnymi pakietami – jeśli w cenie mamy przelot i świetnie oceniany przez gości hotel blisko morza, czego potrzeba więcej? Ponieważ jednak wyszukiwanie samodzielnie zakwaterowania w połączeniu z dogodnym transferem może być trudne i czasochłonne, mogę polecić właśnie wyszukanie pakietu typu „Sun Break” czy „City Break” w przypadku których ta „praca domowa” została już odrobiona za nas, a sam proces rezerwacji niczym nie różni się od zwyczajnych wycieczek.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ