Patologia na rynku farmaceutycznym

0
100

Codziennie polskie apteki odwiedza 2 mln pacjentów. Ze względu na możliwość skorzystania z fachowej porady i pomocy oraz wyższe zaufanie do jakości dostępnych tam produktów jest to najczęściej wybieranie miejsce zakupu leków. Farmaceuci są nie tylko specjalistami pierwszego kontaktu, ale przede wszystkim są ostatnią linią kontroli i weryfikacji farmakoterapii zlecanej przez lekarzy.

Niestety, te wyjątkowe możliwości nie są eksploatowane przez państwo polskie. Kształcimy farmaceutów, by potem w ogóle nie korzystać z ich wiedzy i możliwości. Państwo od lat toleruje liczne patologie i problemy toczące rynek apteczny, w efekcie zamiast chronić zdrowie obywateli, działa wbrew ich interesowi.

Ignorowany 1 procent

Dany właściciel nie może posiadać na terenie województwa więcej niż 1 proc. aptek. Nieegzekwowanie tego przepisu sprawiło, że jesteśmy świadkami niekontrolowanego rozwoju sieci aptecznych, które budują swój kapitał świadomie łamiąc prawo i traktując rynek zdrowia tak jak każde przedsięwzięcie komercyjne. Należy jednak oddzielić małe sieci od gigantów. Trzy duże sieci – DOZ, Dr. Max i Cefarm mają łącznie 1000 aptek co stanowi 20% rynku sieciowego. Duże sieci to twory całkowicie biznesowe – fundusze inwestycyjne lub grupy kapitałowe. Łączy je biznesowe podejście do kolejnego rynku jaki mają okazję zawojować – rynku zdrowia.

Reklama leków i nadkonsumpcja

Traktowanie leków jak towaru i domaganie się prawa do jego reklamy to tylko jeden z przykładów ignorancji i budowania patologii pod hasłami wolnej przedsiębiorczości.

Aptekarz i jego społeczna misja są spychane na dalszy plan przez wskaźniki wyników sprzedaży, promocje i handlowe triki mające zwiększyć spożycie leków.

Dlatego nikogo już nie dziwią ani nie oburzają przekazy reklamowe zachwalające specyfiki na kolejne kreowane w imię wyższego zysku choroby.

Wskaźnik spożycia leków dostępnych bez recepty w naszym kraju jest wyższy niż średnia europejska. Jak podaje IMS Health, statystyczny Polak przyjmuje nawet 798 dawek takich preparatów, a obrót uzyskany ze sprzedaży leków OTC i suplementów w polskich aptekach w 2015 r. wyniósł ponad 9,6 mld złotych – ok. 600 mln złotych więcej w porównaniu do roku ubiegłego. W większości krajów europejskich Państwo wspiera mechanizmy chroniące pacjenta przed inwazją leków i pseudoleków, oraz farmaceutów w realizacji misji zawodowej.

Potrzebna niezależność farmaceuty

Walczący o byt farmaceuci są zmuszani do mówienia językiem korzyści i stosowania sprzedaży przykasowej lub sprzedaży komplementarnej. Obowiązujące prawo nie chroni niezależności farmaceutów, przez co nie mogą się oni sprzeciwić narzucanym im strategiom pracy w aptekach. Sprowadzenie roli farmaceuty do roli bezwolnego sprzedawcy leków i egzekutora strategii marketingowych właścicieli aptek to marnotrawienie potencjału drzemiącego w tej grupie zawodowej. Konieczne jest uchwalenie ustawy o zawodzie farmaceuty, która będzie zabezpieczała farmaceutom możliwość niezależnego i bezpiecznego wykonywania pracy w zgodzie z zasadami etyki. Warto zadać sobie pytanie, czy apteki sieciowe miałyby tak dobre wyniki finansowe, gdyby pracujący w nich farmaceuci mogli sprzeciwić się stosowanym w nich technikom sprzedażowym, gdyby mogli swobodnie realizować misję zawodu zaufania publicznego?

Być może w oczach wielu absurdem jest chęć zrezygnowania z części zysku przez jakąś grupę zawodową. To niepopularne, by etyczne deklaracje faktycznie realizować. Paradoksem jest, że farmaceuci muszą o to prawo ciężko walczyć.

Niezbędna opieka farmaceutyczna

Należy pomyśleć o wykorzystaniu wiedzy aptekarzy, która może przynosić zysk państwu. Najprostszy przykład to funkcjonujący w Wielkiej Brytanii system powtarzanego wydawania recept (repeat dispensing). Główne założenia metody polegają na możliwości odbioru w wybranej aptece powtórnie wypisanej przez lekarza recepty refundowanej, bez konieczności zgłaszania się do specjalisty. Jak wyliczyli badacze National Institute for Health and Clinical Excellence, tylko w 2014 r. dzięki jego funkcjonowaniu zaoszczędzono 610 270 funtów netto. To oczywiste rozwiązanie w Polsce zostało „zastąpione” systemem recept wystawianych przez pielęgniarki. Merytorycznie przygotowany do tej roli farmaceuta takiej szansy nie dostał. Dlaczego projekty rozwoju opieki farmaceutycznej w Polsce wciąż napotykają bariery nie do przebycia? Kto i w czyim interesie te bariery wznosi?

Mniej leków w sklepach

Dziennikarze ekonomiczni straszą pacjentów planami całkowitego wycofania leków ze sprzedaży pozaaptecznej, tymczasem rozwiązaniem branym pod uwagę jest ograniczenie liczby obecnych tam leków oraz zmniejszenie opakowań i dawek. Wyjaśnijmy – leki w sklepach nadal mają być sprzedawane, ale w nieco mniejszym wyborze. Zamiast 16 różnych leków przeciwbólowych będzie np.: 5 w mniejszych opakowaniach, bezpiecznych dawkach. Większość krajów europejskich minimalizuje obrót pozaapteczny. Pójdźmy za przykładem Szwecji, Niemiec, Czech, Francji, Litwy, Malty, Słowenii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Belgii i Grecji.

Leki sfałszowane

Obrót pozaapteczny jest idealnym miejscem do dystrybucji i sprzedaży leków sfałszowanych. To duży problem w całej Europie. By chronić pacjentów, wprowadzono specjalne kody na opakowaniach leków i czytniki do ich odczytywania, weryfikację leków online, zwiększono odpowiedzialność – wszystko w ramach „noweli fałszywkowej”. Jednak takie obostrzenia dotyczą  wyłącznie leków dostępnych w aptece. Poza nią można wprowadzać każdy produkt i nie podlega on kontroli. Obecny stan prawa w Polsce stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego, dlatego konieczny jest szeroki nadzór państwa nad obrotem pozaaptecznym. Obowiązujące prawo nie chroni niezależności farmaceutów i nie zabezpiecza zdrowia pacjentów. Aptekarze nie mogą sprzeciwić się strategiom sprzedażowym narzucanym im w aptekach. Farmaceuta, który chce działać w interesie pacjenta – ale wbrew interesowi swego pracodawcy – ryzykuje utratę pracy.

Praca farmaceutów nie ma przynosić zysków wielkim grupom kapitałowym, lecz wspierać pacjentów i chronić ich zdrowie.

Stowarzyszenie Leki Tylko z Apteki

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ