W HOŁDZIE ŻOŁNIERZOM NIEZŁOMNYM

0
114

Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą w Sochaczewie tegoroczne obchody ku czci żołnierzy wyklętych zorganizowało z rozmachem. Były nie tylko wystawy, ale też spotkanie z byłymi żołnierzami Zgrupowania Armii Krajowej Kampinos.

W samo południe, 5 marca, salę wypełnili nie tylko zaproszeni weterani, ale też harcerze oraz pasjonaci historii.
Na początek została otwarta wystawa przygotowana przez oddział IPN w Radomiu – „Bogu i Polsce harcerstwo niepokorne i niezależne w Polsce Ludowej 1945 – 1990”. Wystawa wzbudziła ogromne zainteresowanie, gdyż poza wydarzeniami bezpośrednio powojennymi, sporo miejsca poświęcono tym z najbliższej historii, z lat 80. i 90. ubiegłego wieku. Na planszach znalazły się nie tylko ogólnopolskie wydarzenia, ale też te lokalne, dotyczące bezpośrednio ziemi sochaczewskiej.

Nieznana historia

Potem wykład historyczny „Wyklęci na Ziemi Sochaczewskiej” wygłosił Jakub Wojewoda, kierownik działu historii Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, prezentując działalność – w latach 1946-1947 – oddziałów ROAK.
Według zestawienia Służby Bezpieczeństwa na terenie województwa mazowieckiego, podczas walk 1945-1964, ujęto 13 992 żołnierzy niezłomnych. W walkach z ówczesnymi siłami bezpieczeństwa poległo 376, a 5151 osób ujawniło się.
MO, UB oraz KBW – w trakcie potyczek na terenie ziemi sochaczewskiej z żołnierzami wyklętymi – zdobyło 467 sztuk broni ciężkiej, 4572 sztuk broni długiej, 2027 sztuk broni krótkiej i prawie 400 tysięcy sztuk amunicji. Jednocześnie, jak zaznaczono w zestawieniu z 1974 roku służby bezpieczeństwa wykazano, że w walce z podziemiem funkcjonariusze tych służb stracili 2206 jednostek broni, a walkach zginęło 688 funkcjonariuszy MO i UB, 113 żołnierzy WP i „armii radzieckiej” (tak zapisano w oryginale) oraz 443 działaczy PPR i PPS.
W wykazach Muzeum znajduje się lista 47 oddziałów działających w zbrojnym podziemiu na Mazowszu w latach 1944-1954 – w sumie jednak było to 116 oddziałów i 73 organizacje podziemne.
W powiecie sochaczewskim i gostynińskim działał oddział „Myśliwego” z ROAK, który liczył 22 osoby. Ostatnia tajna organizacja, jak wskazują dokumenty, została zlikwidowana przez służbę bezpieczeństwa w 1964 roku.

Wilczym szlakiem

Uczestniczący w spotkaniu w Muzeum jako goście specjalni, żołnierze Armii Krajowej Zgrupowania „Kampinos”, weterani walk największego zgrupowaniem partyzanckiego, jakie działało na Mazowszu podczas II wojny światowej, ze wzruszeniem oglądali prezentowane wystawy.
Poza wystawą poświęconą harcerzom, Muzeum zaprezentowało projekt badawczy „Wyklęci znad Bzury”, przybliżający sylwetki żołnierzy polskiej konspiracji niepodległościowej, którzy swój szlak bojowy II wojny światowej zaczynali w rejonie Sochaczewa, podczas Bitwy nad Bzurą 1939 roku, a kończyli w niepodległościowym ruchu po wojnie. W ramach projektu pracownikom Muzeum Ziemi Sochaczewskiej udało się zebrać dane o kilkunastu żołnierzach i oficerach Wojska Polskiego, w tym o postaciach tak słynnych, jak generał Aleksander Krzyżanowski ps. „Wilk”, płk Łukasz Ciepliński ps. „Pług” czy mjr Jan Tabortowski ps. „Bruzda”. Te, jak również inne sylwetki zapomnianych żołnierzy, przybliża ekspozycja „Żołnierze Wyklęci – chwalebni bohaterowie Bitwy nad Bzurą 1939 roku”.
Zaprezentowany też został film o Żołnierzach Wyklętych z Grupy AK Kampinos – „Nigdy z komuną nie będziem w aliansach”. Swoje wojenne losy w Narodowych Siłach Zbrojnych i walkę z komunistami przedstawiali w nim: mjr Jerzy Koszada ps. „Harcerz”, kpt. Jerzy Wojciewski ps. „Strzała” oraz por. Tadeusz Budzyński ps. „Czereśnia”.

Wspomnienia Niezłomnych

Po projekcji, jak co roku, odbyła się prezentacja umundurowania i broni. Uczestnikom spotkania przygotowała ją Muzealna Grupa Historyczna. Ekspozycję „Broń polskiego podziemia niepodległościowego 1939 – 1945 -1964” pokazali Daniel Bogucki oraz Arkadiusz Okurowski – instruktorzy strzelectwa. Można było zobaczyć unikalne egzemplarze broni, której używali do walki żołnierze w powojennej konspiracji. Wszystko można było dotknąć i dokładnie obejrzeć.
– Takim pistoletem sam posługiwałem się w czasach konspiracji powojennej. Był wygodny i poręczny. Dobra niemiecka robota – stwierdził jeden z weteranów.
Zaprezentowane zostało również przez Alana Pszonczenko i Krzysztofa Kwiatkowskiego umundurowanie oddziałów podziemnych organizacji zbrojnych.
Po spotkaniu, weteranów oblegli harcerze. Byli żołnierze podziemia ze wzruszeniem opowiadali najmłodszym uczestnikom spotkania o swej konspiracji i walce z komuną.
Bogumiła Nowak
Fot. Bogumiła Nowak

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułMakar powraca
Następny artykułPANI BASIA OKRADAŁA KLIENTÓW

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ