Porządki Warszawiaków czyli jak sprzątamy w swoich mieszkaniac

0

Gotowanie, prasowanie, zmywanie, odkurzanie… Każdy z nas ma listę prac domowych, które po prostu trzeba wykonać, nawet jak się za nimi nie przepada. Czynności te dodatkowo zabierają nam czas, którego i tak brakuje w napiętym grafiku. Coraz więcej osób znajduje rozwiązanie tego problemu i korzysta z dostępnej na rynku oferty, zamawiając np. jedzenie z dostawą do domu czy szukając fachowców, którzy wykonają domowe prace za nich. Zwolenników zyskuje korzystanie z usług profesjonalnych sprzątaczy. Taką opcję wybierają już tysiące mieszkańców Warszawy, dzięki platformie Pozamiatane.pl.

Na stołecznym rynku działamy niemal od roku i widzimy, jak stale wzrasta liczba osób zainteresowanych usługami sprzątaczy. Po części wynika to ze zmiany postrzegania faktu korzystania z pomocy domowej. Kiedyś był to wyłącznie przywilej osób najbardziej zamożnych. Później nastąpił okres, w którym kojarzono to z lenistwem. Dziś korzystanie ze wsparcia specjalistów w danej dziedzinie traktowane jest raczej jako rozsądne gospodarowanie własnym czasem, którego ciągle nam brakuje – mówi Jakub Łączkowski, twórca platformy Pozamiatane.pl.

Badania budżetu czasu ludności, przeprowadzone przez GUS w roku 2013 wskazują, że na prace domowe, czyli m.in. zadania związane z utrzymaniem porządku w mieszkaniu, przeznaczamy dziennie średnio ponad 3 godziny i 40 minut. Przeciętna miesięczna wartość pracy domowej, wykonywanej na rzecz własnego gospodarstwa domowego, w przeliczeniu na jedną osobę, wyniosła 1671,63 zł.

Niemal 4 godziny dziennie to dużo, biorąc pod uwagę, że każdy z nas w kalendarzu musi znaleźć czas na pracę, dojazdy i inne obowiązki, jak nauka, kursy czy opieka nad dziećmi. Poza tym, każdy z nas chciałby mieć trochę czasu na przyjemności – spotkania z przyjaciółmi, hobby i inne rozrywki. Jeśli ktoś może więc zdjąć z nas część obowiązków, czemu nie skorzystać z takiej możliwości? – zastanawia się Jakub Łączkowski.

Porządek lubi każdy
Ład i porządek w mieszkaniu to stan ceniony praktycznie przez każdego. Potwierdzają to zamówienia składane na Pozamiatane.pl: wśród użytkowników platformy jest 51% kobiet i 49% mężczyzn. Grupa docelowa jest mocno zróżnicowana, choć przeważają osoby przed 40 rokiem życia, a więc młode, dynamiczne, zapracowane i zaangażowane w wiele projektów, pasji i hobby. Dużą grupę stanowią single, ale pomoc w domu jest również często poszukiwana przez małżeństwa z dziećmi.

Średni czas zamawianego sprzątania to 4 godziny. Najczęściej klientom zależy na ogólnym doprowadzeniu mieszkania do porządku, zatem sprzątacz w tym czasie odkurza, zmywa podłogi, ściera kurze, odświeża łazienkę oraz kuchnię.

Sprzątanie wpisane w kalendarz
Korzystający z platformy mieszkańcy Warszawy bardzo metodycznie podchodzą do tematu sprzątania. Większość zamówień składana jest nawet z kilkudniowym wyprzedzeniem, zatem można przypuszczać, że z góry ustalają oni plan swojego tygodnia, w tym dzień sprzątania.

Sprzątacze pracują najczęściej w godzinach porannych. Można przypuszczać, iż jest to po prostu wygodniejsza opcja dla zamawiającego, ponieważ nie musi martwić się czy zaplanowane na popołudnie czy wczesny wieczór spotkanie się nie przedłuży albo czy nie będziemy musieli zostać dłużej w pracy, a tym samym nie dotrzemy w porę na umówione sprzątanie. Rano sprzątacz może zająć się mieszkaniem, kiedy my szykujemy się do wyjścia.

O strategicznym podejściu klientów świadczy również fakt, iż część z nich decyduje się na zamówienia cykliczne, czyli z góry zakłada, że sprzątacz będzie odwiedzał ich mieszkanie np. raz na dwa tygodnie.

Sprzątacze Pozamiatane.pl pracują codziennie, jednak najwięcej zleceń realizują tuż przed weekendami, w soboty oraz w niedziele. Można zatem przypuszczać, że dla wielu osób wciąż żywe jest myślenie o konieczności uporządkowania mieszkania po całym tygodniu.

Zamówienia last minute
Nie zawsze jesteśmy w stanie przewidzieć, kiedy będzie potrzebne sprzątanie. Bałagan pojawia się niespodziewanie lub nagle okazuje się, że nasze mieszkanie musi lśnić już jutro, bo np. odwiedzają nas przyjaciele. Zamówienia „last minute” to osobna kategoria, która również ma swoich zwolenników.

Bywa również, że klienci zamawiają sprzątanie z związku z jakąś wyjątkową lub niecodzienną sytuacją. Nie chodzi im o uporządkowanie przestrzeni, jak to zwykle bywa, ale np. o sprzątanie po remoncie lub doprowadzenie mieszkania do porządku po imprezie ze znajomymi. Ta druga opcja jest dosyć popularna w karnawale, ale także przy okazji zabaw sylwestrowych i andrzejkowych – komentuje Jakub Łączkowski. Tego typu zlecenia pokazują, jak elastycznym trzeba być w tej branży, aby móc pomóc klientowi, kiedy tego najbardziej potrzebuje – dodaje.

Święta = porządki
Bałagan to stan powracający permanentnie, zatem z usług firm sprzątających korzystamy przez cały rok. Bez wątpienia można jednak wskazać okresy szczególnego nasilenia liczby zamówień. Należy tu wymienić okresy przedświąteczne, czyli cały grudzień oraz w zależności od terminu świąt wielkanocnych – marzec lub kwiecień. W drugim przypadku mowa oczywiście o tradycyjnych wiosennych porządkach.

Niewielki spadek zamówień odnotowujemy latem. Sezon urlopowy nieco zaburza kalendarz naszych klientów i porządki często schodzą na dalszy plan – komentuje Łączkowski.

Znienawidzone prace
Wśród obowiązków domowych każdy z pewnością wskaże te, których po prostu nie lubi. Od lat wśród najczęściej wymienianych jest prasowanie i mycie okien.

Bardzo często zdarza się, że jedynym zadaniem sprzątacza jest właśnie prasowanie czy umycie okien. Z relacji naszych pracowników wynika, że dla wielu osób te czynności są najbardziej problematyczne. Mogą wykonać wszelkie prace domowe, ale właśnie do tych dwóch wolą zatrudnić specjalistę. Bywa nawet, że podczas pracy sprzątacza właściciel mieszkania sam też sprząta, wybierając jednak te przyjemniejsze dla niego czynności – dodaje Łączkowski.

Podsumowując, można stwierdzić, że korzystanie z pomocy profesjonalisty w domowych porządkach zyskuje kolejnych zwolenników. Dzięki takiemu rozwiązaniu mamy pewność, że wszystko zostanie wykonane perfekcyjnie i mieszkanie będzie lśnić. My natomiast nie musimy szukać czasu w napiętym grafiku, a wolny czas możemy wykorzystać na realizację hobby, spotkania ze znajomymi czy wyjście do kina.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ