Wypięknieje w gdańskim porcie

0
107

1
Wiadomo już jak mniej więcej wyglądać będzie otwarta dla mieszkańców i turystów część Portu Gdańskiego. Właśnie rozstrzygnięto konkurs na opracowanie koncepcji estetyzacji terenów, które mają być udostępnione. Będzie dużo punktów widokowych i miejsc do wypoczynku.
Port to żyjący teatr, gwarantujący pasjonujące widoki, które powinny być udostępnione ludziom jak najszerzej – mówi Maciej Jacaszek, członek zespołu architektów, który zwyciężył w konkursie. – W naszym projekcie umożliwiamy podziwianie statków zarówno od strony kanału portowego, jak i od strony morza, z perspektywy nowych miejsc. Jednocześnie port to obszar przemysłowy i żadna ingerencja projektowa nie powinna zakłócać przemysłowego charakteru tego miejsca. Naszym założeniem było wzbogacenie przestrzeni, przy jednoczesnym uniknięciu konfliktu pomiędzy działalnością portu a terenami rekreacyjnymi.

Projekt optymalny

W październiku 2015 r. Zarząd Morskiego Portu Gdańsk razem ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich Oddział “Wybrzeże” ogłosili otwarty konkurs studialno-realizacyjny na opracowanie koncepcji estetyzacji frontów wodnych Martwej Wisły wraz z propozycją przekształceń wskazanych fragmentów stref nadwodnych portu. Uczestnicy konkursu, bazując na wytycznych przestrzenno-architektonicznych ZMPG, mieli za zadanie zaproponować częściową renaturalizację objętego konkursem obszaru – z jednej strony przy wejściu do portu (tam gdzie stoi charakterystyczna zielona latarnia na falochronie zachodnim), z drugiej – przy nabrzeżu Ziółkowskiego (Kapitanat Portu oraz zabytkowa latarnia w Nowym Porcie).
1 marca 2016 r. wybrano zwycięski projekt. Przygotował go zespół gdańskich architektów w składzie: Maciej Jacaszek, Roland Kwaśny, Piotr Karaś, Rafał Jacaszek, Artur Dubis, Maja Smulska (pracownie architektoniczne: Restudio, Studio R, Midi).
Komisja konkursowa orzekła, że zaproponowane przez zespół tarasowo-amfiteatralne ukształtowanie terenu nie tylko w najlepszy sposób podkreśla architekturę i charakter miejsca, ale także w optymalny sposób wykorzystuje walory przestrzeni jako doskonałego punktu widokowego.

Port wita statki

Od strony wejścia do portu autorzy projektu zaproponowali usypanie sześciometrowego kopca z tarasami widokowymi i ogrodem podzielonym na strefy tematyczne. W tym miejscu staną także podświetlone od wewnątrz stalowe litery, układające się w napis “Port Gdańsk” (każda wysokości 7,5 m), które witać będą jednostki wchodzące do kanału. Motyw liter powtórzony będzie na kolejnej skarpie, na przeciwległym brzegu – przy wielofunkcyjnym placu rekreacyjnym, który powstać ma naprzeciwko wjazdu do portu.
Przy nabrzeżu Ziółkowskiego zaplanowano bulwar z amfiteatralnym placem, wieżą widokową zaadaptowaną z byłej wieży “schodkowej” na prom i kolejnym ogrodem – polaną. Istniejące przed Kapitanatem Portu skarpy po udoskonaleniu wykorzystane zostaną jako tarasy rekreacyjne, z dostatkiem miejsc do wypoczynku, które będą zarazem kolejnymi punktami widokowymi.
Dawny dworzec promowy przeobrażony zostanie w Infobox (punkt informacji o Porcie Gdańskim). Budynek ma mieć nową, transparentną fasadę z perforowanych blaszanych paneli.
Proponując teren wzbogacony o nowe wzniesienia, architekci inspirowali się historycznymi fortyfikacjami Gdańska, kopcem z pomnikiem Westerplatte i Twierdzą Wisłoujście – miejscami charakterystycznymi dla miasta.

Czas na szczegóły

Teraz zarząd portu i architekci pracować będą wspólnie nad uszczegółowieniem wizji z zaproponowanej koncepcji w projekcie budowlanym.
-Myślę, że najpóźniej w ciągu dwóch lat uda nam się zakończyć pierwszy etap zmian od strony wejścia do portu. Chcemy zacząć tam, gdzie statki wchodzące do portu są praktycznie na wyciągnięcie ręki – tłumaczy Monika Wszeborowska, dyrektor biura marketingu Zarządu Morskiego Portu Gdańsk. -Estetyzacja portu to proces ewolucyjny, który jest jednocześnie częścią polityki maksymalizacji wykorzystania podległego nam terenu. Z jednej strony wyburzamy wyeksploatowane, niepotrzebne obiekty, przeznaczając miejsce po nich na place składowe, z drugiej – w częściach, które nie mogą być wykorzystane dla przemysł, otwieramy port na miasto – dodaje Monika Wszeborowska.

Izabela Biała
Gdańsk.pl

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ