
Przykra informacja ukazała się w mediach społecznościowych. Nie żyje legendarny piosenkarz - Edward Hulewicz. Co ciekawe, w ostatnich latach artysta kojarzony mógł być z programem TVP „Sanatorium miłości”.
84-letni piosenkarz zmarł w hospicjum
Edward Hulewicz nie żyje. Ta niespodziewana wiadomość pogrążyła w smutku wielu Polaków. Piosenkarz to legenda polskiej sceny muzycznej. Sporą popularnością cieszył się w latach 60. i 70.
Piosenkarz zasłynął głównie z hitu „Za zdrowie pań”. Natomiast ostatnimi czasy wiele osób mogło go kojarzyć jako wykonawcę czołówki programu TVP „Sanatorium miłości”. Dokładnie rzecz biorąc chodzi o utwór pt. „Bo życie jedno mam”.
Edward Hulewicz zmarł w wieku 84 lat. Warto podkreślić, iż piosenkarz odszedł w otoczeniu najbliższych. Artysta zmarł w hospicjum, w którym przebywał od kilku dni. Opiekował się nim fachowy personel medyczny. Wokalista od lat cierpiał na chorobę nowotworową. Pod koniec lipca tego roku przeszedł COVID-19. Niestety koronawirus poważnie nadszarpnął jego zdrowie i odporność.
„Dwa tygodnie temu zrobiłem z nim wywiad. Zadziwił mnie doskonałą pamięcią, inteligencja i erudycją. To wielka strata dla polskiego świata artystycznego. Nie mogę się z tym pogodzić” - wyznał Rafał Podraza, który pracuje nad książką o historii polskich przebojów i jeden z rozdziałów poświęcił Hulewiczowi.
W smutku pogrążyli się także twórcy, bohaterowie i fani „Sanatorium miłości”. „Ta piosenka tak nas wzruszała, że po prostu płakaliśmy z radości. Przypominaliśmy sobie nasze najlepsze chwile w życiu i powtarzaliśmy „bo teraz jest mój czas”. Szkoda, wielka, wielka szkoda, że coraz częściej odchodzą idole z naszej młodości” - powiedziała Wiesława Kwiatek, bohaterka 1. edycji hitu TVP.
źródło: Super Express




