byk
Foto: Twitter/BBC

Niespodziewana i jednocześnie groźna sytuacja miała miejsce w stolicy. Byk uciekł z ciężarówki. Rozwścieczone zwierzę zrobiło prawdziwą demolkę w centrum miasta. Nie obyło się bez rannych i sporych strat materialnych. Całe zajście nagrały kamery monitoringu miejskiego.

Wściekły byk zaatakował ludzi. Jedna osoba trafiła do szpitala

Sprawca demolki, czyli byk uciekł z ciężarówki w centrum Limy - stolicy Peru. Auto przewoziło zwierzę do rzeźni. Nagle „pasażer” zbiegł z pojazdu. Jak się później okazało, ucieczka ta miała przykre konsekwencje dla osób i przedmiotów, które zwierzę spotkało na swojej drodze.

Początkowo byk jak gdyby nic szedł sobie ulicami miasta. Następnie dotarł do sklepu. Nagle wpadł w szał i zaczął wszystko niszczyć. Zwierzę demolowało dosłownie każdą rzecz, którą spotkało na swojej drodze. Rozpędzony byczek wbiegał w przedmioty rozstawione przed budynkiem.

„Byk wszedł do sklepu i rzucił się na szyby, rozbijając przy tym wszystko” - opowiadał później Oscar Portales, jeden ze świadków.

Dziennikarze przekazali, że byk zaatakował także ludzi, których spotkał na swojej drodze. Agresywny zwierzak ranił jedną osobę. Kobieta z obrażeniami trafiła do miejscowego szpitala. „Zaatakował kobietę, która sprzedawała jedzenie. Jej mąż próbował ją ochronić i złapał byka za rogi. Wtedy ten zaatakował też mężczyznę” - przyznał Portales.

Na szczęście wściekłego byka udało się ostatecznie złapać. Warto podkreślić, iż nie było to łatwe zadanie. Zajęło to około 40 minut. Teraz uciekinier najpewniej trafi tam, gdzie pierwotnie miał zostać dostarczony, czyli do rzeźni.

Poniżej zamieszczamy nagranie z monitoringu miejskiego, które ukazało się w mediach społecznościowych. Na wideo widać wyraźnie jak bardzo agresywny i tym samym niebezpieczny był byk.

źródło: Polsat News

Zobacz również: