
Jak donosi portal Interia, powołując się na rosyjskie agencje informacyjne, tamtejsze media i władze oskarżają Ukraińców o atak na elektrownię jądrową w rejonie Kurska.
Ukraińcy zaatakowali elektrownie jądrową w rejonie Kurska?
Rosyjskie agencje informacyjne, zwane też propagandowymi, powołując się na źródła FSB (Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej) twierdzą, że ukraińscy dywersanci zaatakowali kurską elektrownie jądrową.
„W obwodzie kurskim ukraińscy dywersanci wysadzili podpory linii przesyłowych.” - czytamy w komunikacie agencji TASS. „Informacja ma dotyczyć linii łączących kurską elektrownię jądrową z siecią energetyczną.” - uzupełnia informację portal Interia.pl.
„Wysadzili słupy linii energetycznych, którymi Kurska Elektrownia Atomowa zaopatruje obiekty przemysłowe, logistyczne, infrastruktury społecznej oraz ludność obwodu kurskiego i sąsiednich regionów (…) Działania dywersantów doprowadziły do naruszenia procesu technologicznego funkcjonowania elektrowni jądrowej.” - brzmi z kolei komunikat agencji Ria Novosti.
Strona ukraińska póki co nie odniosła się do tych zarzutów. Wiele zachodnich mediów zauważa jednak, że to kolejna próba propagandy ze strony Kremla, żeby legitimizować zbrodnicze działania na Ukrainie.
Kurska elektrownia jądrowa mieści się około 100 kilometrów od ukraińsko-polskiej granicy. „Początkowo powstały tam dwa bloki energetyczne typu RBMK-1000 - dokładnie takie same jak w elektrowni jądrowej w Czarnobylu. W latach 80. zbudowano dwie kolejne jednostki nowszej generacji.” - informuje Interia.pl.
źródło: Interia.pl
