Władimir Putin

Media obiegła niespodziewana wiadomość. Na Morzu Czarnym płonie kolejny rosyjski okręt. Czy to dzieło Ukraińców? Czyżby Rosjanie stracili kolejną po słynnej „Moskwie” jednostkę?

„Wsiewołod Bobrow” to jedna z najnowszych jednostek w rosyjskiej flocie

„Na okręcie Wsiewołod Bobrow, jednostce zaopatrzenia marynarki wojennej Rosji, wybuchł pożar „dzięki działaniom żołnierzy ukraińskich” – podał przedstawiciel władz obwodu odeskiego Serhij Bratczuk. Do zaskakującego zdarzenia doszło na Morzu Czarnym.

Bratczuk dodał, że „Wsiewołod Bobrow” jest jedną z najnowszych jednostek we flocie Federacji Rosyjskiej.

Statek, który pełni funkcje logistyczne, został zwodowany z nabrzeży w 2016 roku. Jednostki tego typu służą do przechowywania i transportu ładunków, słodkiej wody i amunicji, dostarczania zaopatrzenia dla innych okrętów na otwartym morzu i w portach, również w warunkach arktycznych. Poza tym, mogą wykonywać misje ratownicze.

Aktualnie statek przebywał w okolicacach Wyspy Węży. Zdaniem rzecznika regionalnej administracji wojskowej w Odessie, Rosja chce uczynić z wyspy swój przyczółek. W ten sposób jeszcze bardziej zagrażając miastu i całemu obwodowi odeskiemu.

Informacje na temat pożaru na rosyjskim statku podały również ukraińskie media. Według nich, okręt zmierzał w kierunku Wyspy Węży. W nocy 12 maja na pokładzie pojawił się ogień. Załoga została ewakuowana. Natomiast sama mocno uszkodzona jednostka została odholowana do portu w Sewastopolu.

Warto dodać, iż wiele osób spekuluje, czy przypadkiem „Wsiewołod Bobrow” nie został trafiony pociskami Neptun. Przypomnijmy, iż zagraniczne służby oraz ukraińskie wojsko twierdziło, że inna z rosyjskich jednostek o nazwie „Moskwa”, uległa zniszczeniu po uderzeniu przez właśnie takie rakiety.

Jak na razie Rosja nie odniosła się do wiadomości o stracie kolejnej jednostki.

źródło: gospodarkamorska.pl

Zobacz również: