Szwecja - Polska oceny po meczu

Niestety, ale nie spełnił się piękny sen o pokonaniu Szwecji i awansie do fazy pucharowej. Biało-czerwoni przegrywają z reprezentacją Szwecji 2:3 i żegnają się z Mistrzostwami Europy. Zapraszamy na analizę pomeczową oraz nasze oceny po meczu Szwecja – Polska.

Porażka ze Szwecją zakończyła naszą przygodę na Euro 2020

Przed meczem jedno było pewne. Tylko zwycięstwo ze Szwecją dawało nam awans do fazy pucharowej Mistrzostw Europy. Spotkanie zaczęło się dla nas fatalnie, bowiem już w drugiej minucie Wojciecha Szczęsnego pokonał Emil Forsberg. Wkrótce później, w dogodnej sytuacji znalazł się Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski najpierw trafił główką w poprzeczkę, a jego dobitka na pustą bramkę z najbliższej odległości znów… obiła poprzeczkę.

Na drugą połowę wyszliśmy zmotywowani, ale w 59 minucie wydawało się, że nasz sen o dalszej przygodzie na Euro 2020 zgasił Emil Forsberg, który podwyższył na 2:0. Polacy potrafili się jednak podnieść i za sprawą dwóch goli Roberta Lewandowskiego doprowadzili do remisu 2:2. Pozostało 10 minut, ale zabrakło nam konsekwencji, a zamiast trzeciego gola, to Szwedzi rozstrzygnęli ten mecz na swoją korzyść, wygrywając z nami 3:2 i eliminując nas z Euro 2020.

Polacy na Mistrzostwach Europy zdobyli tylko jeden punkt i zajęli ostatnie miejsce w Grupie E. W trzech meczach tracimy łącznie… sześć bramek.

Oceny po meczu Szwecja – Polska

Poniżej możesz zobaczyć nasze oceny, które wystawiliśmy reprezentantom Polski za mecz Szwecja – Polska.

  • Wojciech Szczęsny: 5 – zaliczył solidny mecz. Prawie udało mu się obronić jeden strzał Forsberga, a przy dwóch kolejnych bramkach nie miał nic do powiedzenia.
  • Bartosz Bereszyński: 2 – drugą bramkę zanotuje na swoje konto. Wolny w defensywie, niewiele dawał też w ofensywie.
  • Kamil Glik: 2 – momentami bardzo wolny. Zapamiętamy zwłaszcza sytuację, w której z łatwością oszukał go Isak, gdzie ofiarną interwencją zagrożenie zażegnał Bartosz Bereszyński.
  • Jan Bednarek: 3 – średni mecz obrońcy Southampton. Na jego minus zapiszemy akcję, w której prosto oszukał go Kulusevski, dogrywając do Forsberga, który zdobył gola na 2:0 dla Szwecji.
  • Kamil Jóźwiak: 2 – ponosi największą winę za pierwszą bramkę Szwedów, gdzie był spóźniony. Odbiło się to na jego dalszej grze, w której brakowało pewności siebie. Mnóstwo nerwowych interwencji.
  • Tymoteusz Puchacz: 2 – kiepskie spotkanie na prawym wahadle. O jego ocenie najlepiej świadczy zmiana w przerwie, kiedy zastąpił go Przemysław Frankowski.
  • Grzegorz Krychowiak: 3 – wolny i bez błysku. Szukał uderzeń z dystansu, co należy uznać za pozytyw, ale niewiele z tego wynikało. Przez dużą część meczu Krychowiak był mocno niewidoczny.
  • Mateusz Klich: 5 – obok Piotra Zielińskiego jeden z lepszych polskich piłkarzy środka pola. Niestety, w kluczowym prostopadłym podaniu do Lewandowskiego zagrał zbyt mocno.
  • Piotr Zieliński: 6 – dwoił i troił się w ofensywie. Najlepszy piłkarz zaraz za Robertem Lewandowskim. Próbował wrzucać, zwłaszcza na pochwałę zasługują wykonywane przez niego rzuty rożne. Sporo harował też w defensywie, gdzie zanotował kilka niezłych powrotów.
  • Karol Świderski: 4 – biegał i walczył, jednak w kilku sytuacjach zabrakło zdecydowania czy doświadczenia.
  • Robert Lewandowski: 9 – absolutnie najlepszy gracz reprezentacji Polski w meczu Szwecja – Polska. Dwa gole, w tym pierwszy wyjątkowej urody. Lewandowski szarpał na całym boisku. Do noty maksymalnej zabrakło tylko, by wykorzystał dogodną sytuację z główki, gdzie dwa razy w ciągu… dwóch sekund obił poprzeczkę.
  • Przemysław Frankowski: 4 – na plus asysta przy golu Lewandowskiego oraz kilka szarpnięć na skrzydle. W kilku momentach zabrakło precyzji w jego dośrodkowaniach.
  • Jakub Świerczok: 3 – wprowadził nieco ożywienia, a gdyby nie minimalny spalony, zanotowałby wejście smoka.
  • Kacper Kozłowski i Przemysław Płacheta: grali za krótko.

Zobacz również: