Debata w programie Polsat News przerodziła się w ostrą dyskusję.

W jednym z ostatnich wydań serwisu informacyjnego Polsat News doszło do chwilowego spięcia pomiędzy jednym z gości zaproszonych do studia a dziennikarką. Gościem Agnieszki Gozdyry była m.in. posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska. Nagranie trafiło do sieci.

Do programu „Debata dnia” oprócz Anny Marii Żukowskiej zaproszono również Sławomira Mentzena z Konfederacji, a także Marka Sawickiego z PSL. Mieszanka okazała się być bardziej wybuchowa niż brzmiała.

Tematem dyskusji hipoteza dotycząca tego, czy pracę dzieci i młodzieży można nazwać wyzyskiem. Punktem wyjścia tytułowej debaty było ogłoszenie napisane przez dwóch 14-latków chcących dorobić w wolnym czasie podejmując się płatnego zajęcia.

ZOBACZ!  Znany polityk przejdzie do PSL? To byłby polityczny transfer roku

Podczas debaty w Polsat News poleciały iskry

Posłanka Żukowska zdecydowanie była przeciwniczką pracy dzieci, co skwitowała tymi słowami: Dzieciństwo jest po to, żeby to dorośli musieli brać za nas odpowiedzialność do ukończenia 18. roku życia.

Reszta gości zarówno Mentzen jak i Sawicki byli w tym temacie po drugiej stronie barykady. Ich czołowymi argumentami było przede wszystkim to, że może nauczyć tych najmłodszych „odpowiedzialności i szacunku do pieniądza”.

Lewica sama stwarza sobie problemy. Zabrońcie dzieciom pracy, wychowujcie je w lenistwie, a potem twórzcie różne instytucje i urzędy, które będą wyciągały je z kłopotów – ripostował słowa Żukowskiej Sawicki.

Naprawdę gorąco zrobiło się jednak dopiero po kolejnym pytaniu prowadzącej program. Agnieszka Gozdyra czy jeżeli nastolatek wynajmie się do grabienia liści w ogrodzie sąsiadki albo do strzyżenia trawnika i dogada się z nią. Uwagę posłanki Lewicy nie przyciągnęło samo pytanie, a sformułowanie użyte przez dziennikarkę „nastolatek wynajmie się”.

Naprawdę? „Wynajmie się”? Nie rezonuje to pani z niewolnictwem? Ze sprzedawaniem… – odparła szybko Żukowska.

Dziennikarka Polsat News wyraźnie się zmieszała nagłą reakcją posłanki, jednak szybko zamieniło się to w śmiech. Ironicznie odpwiedziała, że poświeci czas na znalezienie synonimy tego słowa, po czym skwitowała, że o tym nie będzie dyskutować, bo to strata czasu.

Na reakcję pozostałych uczestników dyskusji nie trzeba było długo czekać. Śmiech udzielił się także posłom Konfederacji i PSL. Jeden z nich skomentował tę sytuację dość dosadnie: Boże, widzisz i nie grzmisz.

źródło: o2.pl, YouTube

ZOBACZ!  Danuta Wałęsa szczerze o swoim małżeństwie. "To nie była nasza wspólna decyzja"

Zobacz również: