To dlatego opozycja zablokowała ustawę? Terlecki ujawnia szokujące szczegóły

0
W co gra opozycja, czyli Platforma Obywatelska?

To, co wyprawia się w ostatnich dniach w Sejmie i Senacie Rzeczypospolitej Polskiej to sytuacja absolutnie bez precedensu. Najpierw, między innymi posłowie Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej, jak jeden mąż przegłosowali dla siebie, dla senatorów, a także innych osób, piastujących wysokie funkcje państwowe podwyżki wynagrodzeń, a teraz opozycja wycofuje się okrakiem z całej sprawy. Ryszard Terlecki nie ma wątpliwości – to hipokryzja i rzuca nowe światło na całą sprawę.

W co gra opozycja? Terlecki ujawnia

Opinia publiczna była dosłownie zbulwersowana po tym, jak Platforma Obywatelska ramię w ramię z Prawem i Sprawiedliwością przepchnęła ustawę o podwyżkach wynagrodzeń. Jak się jednak okazało, to był dopiero początek całego zamieszania. Ustawa została bowiem zablokowana w Senacie Rzeczypospolitej Polskiej głosami… senatorów Platformy Obywatelskiej.

O co w tym wszystkim chodzi? Złośliwi powiedzą, że wpływ na taki bieg wydarzeń miał Donald Tusk, który ostro skrytykował posłów swojej formacji politycznej za poparcie ustawy. Wydaje się jednak, że sprawa ma całkiem inne, drugie dno, które ujawnił właśnie Ryszard Terlecki.

Zagadkowo zaczęło się robić już od samego rana, kiedy Borys Budka i Tomasz Grodzki wyraźnie sugerowali, aby odrzucić ustawę w Senacie RP. Dlaczego, skoro kilkadziesiąt godzin wcześniej, to sam Borys Budka zagłosował „za” w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej? No właśnie.

Ryszard Terlecki przyznał, że jest zaskoczony takim biegiem zdarzeń. Ujawnił też szokujące kulisy ustawy traktującej o podwyżkach.

To opozycja chciała żebyśmy to zrobili teraz. Żeby nie przeciągać tej sprawy na wrzesień. To opozycja chciała, żeby do tej ustawy dodać jeszcze parę elementów, poprawiających sytuację posłów i senatorów. 13 wynagrodzenie i tak dalej – przyznał Terlecki.

Czy zatem Borys Budka i Platforma Obywatelska chcieli wykiwać Prawo i Sprawiedliwość? Na to wygląda. Problem jednak w tym, że przy okazji zakpili sobie z milionów Polaków, w tym także ze swoich wyborców. Wydaje się, że może to być kluczowe w kontekście spadku zaufania dla tej partii politycznej, które już zresztą nie raz, zostało wystawione na próbę.

Ryszard Terlecki uważa, że ostatecznie jednak podwyżek nie będzie, a odrzucenie ustawy w Senacie RP kończy bieg całej sprawy.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ