W nocy z czwartku na piątek policja uratowała niemal 500 osób, w większości dzieci. Wszyscy byli nielegalnie przetrzymywani w szkole koranicznej na północy Nigerii i żyli w nieludzkich warunkach pod pozorem nauki Koranu i reedukacji – podała policja.

Pochodzący z różnych krajów (m.in. z Mali i Burkina Faso) więźniowie powiedzieli, że byli torturowali i wykorzystywani seksualnie. Niektórzy z nich byli przetrzymywani w szkole koranicznej nawet kilka lat, wielu zmarło też z głodu. Uwolnione osoby zostały przetransportowane na stadion miejski, gdzie otrzymają pomoc medyczną i psychologiczną. Władze szukają informacji o ich rodzinach, by pomóc im wrócić do domu.

ZOBACZ!  Donald Trump przegrał coś więcej niż wybory? Liczby nie kłamią, szybko poszybowały w dół

Rodzice, którym udało się spotkać już ze swoimi dziećmi, mówią, że nie wiedzieli o tym, co dzieje się w szkole. Raz na trzy miesiące mogli się z nimi spotykać, chociaż nie wolno im było wejść do budynku.

Do szturmu policji doszło po wielokrotnych skargach sąsiadów, którzy podejrzewali, że w szkole może dziać się coś złego.

ZOBACZ!  Wielki obrońca wartości chrześcijańskich zatrzymany na nielegalnej seksimprezie. Węgrzy zszokowani, europoseł zrezygnował z madatu

W północnej Nigerii w większości zamieszkałej przez muzułmanów znajduje się wiele tzw. „domów naprawczych” – nie wszystkie z nich są zarejestrowanymi placówkami.

źródło:polsatnews

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ