W szkole w szwedzkim Alvesta od dłuższego czasu somalijski chłopiec molestował seksualnie 12-letnią szwedzką dziewczynkę.
Dziecko o sytuacji opowiedziało rodzicom, ci zaś próbowali interweniować w szkole, co nie przyniosło żadnego efektu. Dyrekcja nie zmierzała interweniować, aby nie być posądzoną o rasizm. To tylko rozzuchwaliło młodego migranta. Któregoś dnia nie wystarczyło mu już obmacywanie dziewczynki, wciągnął ją w krzaki i ją zgwałcił.
Ale i ten fakt niewiele zmienił w stosunku dyrekcji placówki do gwałciciela. Nawet po zgłoszeniu gwałtu, dyrekcja szkoły nie zrobiła nic. Chłopcu pozwolono uczęszczać do szkoły, według planu nie kolidującego z rozkładem zajęć dziewczynki.
Jej zdenerwowani rodzice stwierdzili: – Pluje się na nas, ponieważ jesteśmy Szwedami.
W proteście przeciwko dyrekcji szkoły, wielu rodziców, postrzegając szkołę jako popierającą gwałty na szwedzkich dzieciach, przeniosło swoje dzieci do innych szkół. Szkoła została zamknięta, gdy w mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia o gwałcie na jej terenie.
eps