Angela Merkel, Donald Tusk oraz turecki premier Ahmet Davutoglu podczas wizyty w obozie dla uchodźców Nizip w pobliżu Gaziantep, Turcji. Na pokaz wszystko wygląda tu pięknie. Ale dziewczęta na zdjęciu przeznaczone są tak naprawdę na handel i do prostytucjifot Umit Bekta

Mafe Zafur (15 lat) wyszła za mąż w  Aleppo, za swojego kuzyna Ibrahima Zafura w islamskiej ceremonii ślubnej. Para przeniosła się do Turcji, ale małżeństwo skończyło się po sześciu miesiącach, kiedy jej mąż nagle wyrzucił ją z domu. Nie mając gdzie się podziać, Mafe znalazła schronienie u swojego brata i innego kuzyna, w porzuconym wraku ciężarówki.

Pewnego dnia Mafe zabiła się strzałem ze śrutówki. Jej jedyną własnością, znalezioną w jej kieszeni, był ręcznie wypisany certyfikat małżeństwa.

Mafe Zafur jest tylko jedną z młodych Syryjek, które są ofiarami małżeństw dzieci. Grupy praw człowieka informują o jeszcze większym maltretowaniu dokonywanym przez gangi wobec około trzech milionów Syryjczyków, którzy uciekli do Turcji.

Według raportu Stowarzyszenia Praw Człowieka i Solidarności z Uciśnionymi Syryjki są wykorzystywane seksualnie przez tych, którzy traktują ich ubóstwo jako okazję. Najbardziej cierpią dzieci, szczególnie dziewczynki.

Dowody, zarówno zeznania świadków jak dowody materialne, wskazują, że w każdym mieście, w którym osiedlili się uchodźcy syryjscy, drastycznie wzrasta prostytucja. Najczęściej zmuszane do prostytucji są młode kobiety w wieku 15-20 lat, ale wykorzystywane są także 13-letnie dziewczynki.

Secil Erpolat, prawniczka z Komisji Praw Kobiet Izby Adwokackiej w prowincji tureckiej Batman, powiedziała, że wiele młodych dziewcząt syryjskich otrzymuje między 20 a 50 lirów tureckich (7-18 dolarów). Czasami ich klienci płacą żywnością lub innymi dobrami, których rozpaczliwie potrzebują.

Kobiety, które nielegalnie przekroczyły granicę i przybyły bez paszportu, są bardzo narażone na porwanie i sprzedaż jako prostytutki lub niewolnice seksualne. Gangi przestępcze przyprowadzają uchodźców do miast wzdłuż granicy lub na miejscowe stacje autobusowe, gdzie „szmuglowanie uchodźców” stało się głównym źródłem dochodu.

Zawodowi przestępcy przekonują rodziców, że ich córki będą miały lepsze życie w Turcji. Rodzice otrzymują 2 do 5 tysięcy lirów tureckich (700-1700 dolarów) jako „cenę panny młodej” – co jest olbrzymia sumą dla wynędzniałej rodziny syryjskiej – żeby przeszmuglować ich córki przez granicę.

– Wielu mężczyzn w Turcji praktykuje poligamię z dziewczętami lub kobietami syryjskimi, mimo że poligamia jest w Turcji nielegalna -powiedział Gatestone Institute prawnik Abdulhalim Yilmaz, przewodniczący Komisji ds. Uchodźców z Mazlumder. – Niektórzy mężczyźni biorą Syryjki jako drugą lub trzecią żonę, nawet ich oficjalnie nie rejestrując. Te dziewczęta nie mają więc żadnego statusu prawnego w Turcji. Głównym czynnikiem powodującym to cierpienie jest nędza ekonomiczna, ale jest to także zjawisko religijne i kulturowe, bo religia pozwala na wczesne małżeństwo.

Syryjskie kobiety i dzieci doświadczają także nękania seksualnego w pracy. Te, które są w stanie zdobyć pracę, zarabiają niewiele – może wystarczająco na żywność, ale pracują długo i ciężko za bardzo małą zapłatę. Są także wydane na pastwę tego, co inni chcą z nimi zrobić podczas tych długich godzin pracy.

16-letnia Syryjka, która mieszka ze swoją siostrą w Izmirze, powiedział Mazlumder, że „ponieważ jesteśmy Syryjkami, które przybyły tu, uciekając przed wojną, uważają nas za ludzi drugiej kategorii. Moja siostra studiowała prawo w Syrii, ale wojna zmusiła ją do przerwania studiów. Teraz bezrobotni mężczyźni z dziećmi chcą, żeby 'wyszła' za nich. Próbują wykorzystać naszą sytuację”.

Jeśli są Kurdyjkami, są podwójnie dyskryminowane, jako uchodźcy i jako Kurdyjki. „Agencje pomocowe tutaj pomagają tylko uchodźcom arabskim; kiedy słyszą, że jesteśmy Kurdyjkami, albo odchodzą, albo dają bardzo mało, a potem nie wracają”.

Organizacja End Child Prostitution, Child Pornography and Trafficking of Children for Sexual Purposes (ECPAT) opublikowała szczegółowy raport „Status of action against commercial sexual exploitation of children: Turkey„. Raport ECPAT podaje, że wypadki niewolnictwa w Turcji są najczęstsze w Europie, w niemałym stopniu z powodu handlu dla celów seksualnych i wczesnych małżeństw.

Raport ECPAT cytuje badanie Departamentu Stanu USA z 2013 r.: „Turcja jest stacją docelową, tranzytową i krajem źródłowym dla dzieci będących przedmiotem handlu seksualnego”.

Dalej w raporcie ECPAT czytamy: „Istnieje ryzyko ,że młodzi, starający się o azyl, znikną z ośrodków dla uchodźców i staną się łupem handlarzy ludźmi.

Istnieją obawy, że raporty z prowadzonego przez ONZ obozu Zaatari dla uchodźców syryjskich w Jordanii, w równym stopniu odnoszą się do obozów w Turcji: starzejący się mężczyźni z Arabii Saudyjskiej i innych państw Zatoki, wykorzystują kryzys syryjski w celu kupienia tanich nastoletnich panien młodych.

Dowody wskazują, że handel dziećmi dzieje się również między Syrią a Turcją: zawodowi „swaci” handlują dziewczynkami z Syrii, które nie są uchodźcami, i które zostały zamówione z zaznaczeniem ich wieku. O dziewczynkach między dwunastym a szesnastym rokiem życia mówi się pistacje, między siedemnastym a dwudziestym rokiem życia są one wiśniami, dwadzieścia do dwudziestu dwóch to jabłka, a każda starsza jest arbuzem.

85% uchodźców syryjskich mieszka poza obozami, a więc agencje międzynarodowe nie mogą nawet monitorować sytuacji.

Zdaniem Eren Keskin, prawniczki i wiceprzewodniczącej Stowarzyszenia Praw Człowieka w Turcji (IHD), wiele kobiet uchodźczyń w Turcji jest zmuszanych do prostytucji zarówno poza obozami dla uchodźców, jak i w samych obozach zbudowanych przez Urząd ds. Katastrof i Zarządzania Kryzysowego premiera Turcji (AFAD).

– Są targi prostytucji w Antep. To są miejsca kontrolowane przez państwo. Setki uchodźców – kobiet i dzieci – sprzedaje się mężczyznom znacznie starszym od nich – powiedziała Keskin. – Kobiety zmuszone są do prostytucji, bo chcą kupić chleb dla swoich dzieci.

Gdyby te kobiety i dzieci wiedziały, co może ich czekać w Turcji, nigdy nie postawiłyby stopy w tym kraju.

Jest to nieunikniony rezultat, kiedy pewna kultura – kultura islamska – nie ma najmniejszego szacunku dla praw kobiet. Zamiast tego jest to kultura gwałtu, niewolnictwa, maltretowania i dyskryminacji, która często wykorzystuje najbardziej bezbronnych.

Straszne jest, że Turcja jest krajem, któremu UE powierzyła „rozwiązanie” poważnego problemu uchodźców i migrantów.

Uzay Bulut

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

Źródło: gatestoneinstitute