Papież Franciszek powiedział  do 33 000 katolików w Rzymie, że należy unikać za wszelką cenę, osobistych relacji z Jezusem Chrystusem: – Szukanie osobistego związku z Jezusem jest niebezpieczne i bardzo szkodliwe – stwierdził papież Franciszek, mając na myśli kontakty poza Kościołem.

Czym jednak wywołał wiele nieprzychylnych komentarzy na temat jego rzekomo kontrowersyjnej roli w Kościele katolickim. Pojawiły się też głosy, że jest antychrześcijańskim papieżem. To nie pierwsza i zapewne nie ostatnia tak  dyskusyjna wypowiedź. Wystarczy wspomnieć stosunek Franciszka do islamu i uchodźców.

Z kolei w zeszłym tygodniu papież Franciszek powiedział włoskiej gazecie La Repubblica, że ​​Stany Zjednoczone mają „zniekształconą wizję świata”, a Amerykanie muszą jak najszybciej powołać rząd światowy „dla własnego dobra”.

Tydzień wcześniej wezwał także do tworzenia „jednego rządu światowego” i „autorytetu politycznego”, twierdząc, że jest to potrzebne w celu zwalczania poważnych problemów, takich jak „zmiany klimatu”.

Udzielając z kolei wywiadu gazecie El Universo w Ekwadorze oświadczył, że Organizacja Narodów Zjednoczonych nie ma już wystarczającej siły i musi zastąpić ją światowy rząd, który „dla dobra ludzkości” uzyska pełną kontrolę nad światem.

Czyżby papież był kluczowym graczem w planie budowy nowego porządku światowego i odgrywał swą rolę w tym wielkim oszustwie? -pytają niektóre zachodnie media.

use