Konflikt turecko-holenderski nabiera na sile

0
132
Turcja czasowo zamknęła w sobotę ambasadę Holandii w Ankarze oraz konsulat w Stambule. Decyzję uzasadniono względami bezpieczeństwa.W Rotterdamie doszło do antyholenderskiej demonstracji. Policja użyła siły wobec protestujących.
Tureckie MSZ oświadczyło, że życzy sobie, aby ambasador Holandii w Turcji przez jakiś czas pozostał poza Turcją. Dyplomata obecnie przebywa na urlopie. — Wytłumaczyliśmy drugiej stronie, że poważne decyzje przeciw Turcji oraz tureckiej społeczności w Holandii doprowadzą do znacznych problemów w kwestiach dyplomatycznych, politycznych i gospodarczych — głosi komunikat ministerstwa.
W sobotę turecka minister do spraw rodziny i polityki społecznej Fatma Betul Sayan udała się do Rotterdamu samochodem. Holenderska policja zakazała jej wejścia do tureckiego konsulatu w tym mieście. — Holandia łamie wszystkie międzynarodowe prawa i konwencje oraz prawa człowieka – napisała minister na Twitterze, komentując incydent.

Holenderski rząd ostro skrytykował wizytę Fatmy Betul Sayan w Rotterdamie.
- Wizyta minister Fatmy Betul Sayan Kaya była nieodpowiedzialna. Kontaktując się z władzami tureckimi wielokrotnie dawaliśmy do zrozumienia, że pani Kaya nie byłaby mile widziana w Holandii…Jednak zdecydowała się ona udać się w tę podróż — głosi komunikat rządu.
Turecka polityk miała uczestniczyć w wiecu z zamieszkałymi w Holandii Turkami, w ramach kampanii przed referendum konstytucyjnym w Turcji. Ostatecznie została uznana za osobę „niepożądaną” i odstawiona do granicy z Niemcami. Decyzję o jej wydaleniu podjęli premier Holandii Mark Rutte i minister spraw zagranicznych Albert Koenders.
Kryzys w turecko-holenderskich stosunkach wywołała odmowa udzielenia zgody przez rząd Holandii na lądowanie w Rotterdamie samolotu tureckiego ministra spraw zagranicznych Mevluta Cavusoglu. Dyplomata miał też wziąć udział w wiecu z zamieszkałymi w Holandii Turkami.

NS

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ