W wypełnionej po brzegi sali odbył się w piątkowy wieczór, 10 lutego, nastrojowy koncert zespołu Stare Dobre Małżeństwo, grupy wykonującej głównie poezję śpiewną.  Było niezwykle klimatyczne, choć nie brakowało przysłowiowego pazura.
Zapraszam na spotkanie z utworami moich ulubionych twórców, których odkryłem i nadal każdego dnia odkrywam – zaproponował na początek Krzysztof Myszkowski, lider i założyciel zespołu, koncertującego prawie od 35 lat.
Publiczność nagrodziła go owacjami. Choć w większości były to utwory poetyckie, sala była pełna, a brawa rzęsiste i nieudawane. Przybyli na koncert nie tylko mieszkańcy Sochaczewa i okolic, ale również wielbiciele poezji i twórcy kultury z Wyszogrodu i Żyrardowa. Stawili się niemal w komplecie sochaczewscy poeci.
Na scenie zaprezentował się obecny skład zespołu – poza Krzysztofem Myszkowskim, który  śpiewa oraz gra na harmonijce ustnej i gitarze, wystąpił Roman Ziobro – gitarzysta basowy i kontrabasista, a także Bolesław Pietraszkiewicz – muzyk grający na gitarze, instrumentach klawiszowych i cajonie. Zachwycali doskonałym zgraniem muzycznym i olśniewającym brzmieniem.
Na scenie zaprezentowany został bogaty wachlarz poezji, od klasycznej po współczesną. Muzykę do większości piosenek skomponował Krzysztof Myszkowski. Autorzy wierszy śpiewanych przez Stare Dobre Małżeństwo, to głównie: Edward Stachura, Adam Ziemianin, Józef Baran, Bolesław Leśmian, Jan Rybowicz i Bogdan Loebl.
Piosenki, poza nutą sentymentalną, były nieco drapieżne w charakterze. Sporo w nich było zaczepności i braku układności. To utwory o szarej, trudnej egzystencji, życiowych problemach oraz walce z przeciwnościami, schematami i układami.
Krzysztof Myszkowski wraz ze swoim zespołem unika komercjalizacji, sztampy i kiczu. Nie pojawia się niemal wcale w telewizji, unika radia i nie pokazuje się w kolorowych czasopismach. Przez to jest bardziej wiarygodny i łatwiej trafia ze swym przekazem. Tak było też w Sochaczewie, gdzie na zespół bardzo oczekiwano. Piosenki Starego Dobrego Małżeństwa opierają się modom, dobrym obyczajom i politycznej układności. Są twarde i czasem nieco obrazoburcze, ale jednocześnie mądre w przekazie i treści. Przyciągają prawdą i refleksją. Zespół nie stara się nikomu przypodobać i przez to porusza publiczność, która widzi w utworach odbicie własnego życia.
Jak przystało na mnie, śpiewam i adresuję swoje utwory do publiczności 50 plus. Sam jestem 50 plus i mogę powiedzieć państwu, że do pięćdziesiątki się przeżywa, trwa, ale tak naprawdę prawdziwe życie zaczyna się po pięćdziesiątce właśnie – stwierdził, zapowiadając kolejne utwory Krzysztof Myszkowski, co publiczność przyjęła wybuchem śmiechu i gromkimi brawami.
Przez Stare Dobre Małżeństwo – zespół założony w 1984 roku – przewinęło się ponad 20 różnych muzyków. Jednak do dziś, mimo zmian i przemian artystycznych, grupa ma swą wierną publiczność, która ją sobie ceni. I ci, którzy przyszli w piątkowy wieczór, nie byli zawiedzeni. Po koncercie można było też kupić najnowsze nagrania zespołu i zdobyć autografy wykonawców. Muzycy odpowiadali fanom na ich pytania o muzyczne inspiracje i pasje twórcze.
Bogumiła Nowak
Fot. Bogumiła Nowak

Zobacz również: