Władimir Putin

Najnowsze zdjęcia satelitarne wskazują na to, że Rosja zmienia położenie swoich podwodnych okrętów atomowych oraz samolotów zdolnych do przenoszenia broni jądrowej. Co w kontekście gróźb Putina oznacza przebazowanie sprzętu rosyjskich sił zbrojnych? 

Rosja rozmieściła swoje bombowce bliżej Finlandii

Media obiegły fotografie izraelskiej firmy wywiadowczej ImageSat International (ISI). Jej agenci wykryli „nieregularną obecność” rosyjskich bombowców strategicznych TU-160 i TU-95 w bazie lotniczej Olenya w pobliżu Finlandii.

Dodajmy, iż maszyny te są zdolne do przenoszenia pocisków manewrujących i strategicznej broni jądrowej. Warto odnotować, że jeszcze 12 sierpnia we wspomnianej bazie lotniczej nie było żadnych samolotów tego typu. Tymczasem 25 września były już trzy.

„System wskazuje, że baza lotnicza Engels jest możliwym punktem startu bombowców strategicznych wykrytych w bazie lotniczej Olenya” – napisano w raporcie izraelskiej agencji.

Na temat powodów zmiany położenia maszyn głos zabrali dziennikarze. „Chociaż nie jest jasne, dlaczego bombowce zostały przeniesione do bazy lotniczej, faktem jest, że prezydent Rosji Władimir Putin nadal grozi Zachodowi, że może użyć strategicznej broni jądrowej. Powtórzył to po tym, gdy ogłosił częściową mobilizację w kraju, mówiąc, że 'to jest nie blef'” – podkreślili dziennikarze.

Przy okazji warto zwrócić uwagę, iż baza lotnicza Olenya znajduje się na Półwyspie Kolskim niedaleko Murmańska. W miejscu tym stacjonuje chociażby Rosyjska Flota Północna. Poza tym, część zgromadzonego w bazie sprzętu wojskowego jest zdolna przenosić taktyczną i strategiczną broń nuklearną. Co ważne, według ekspertów Olenya znajduje się „poza zasięgiem sił ukraińskich”.

Rosyjskie okręty atomowe zmieniły swoje położenie

Media doniosły, iż przebazowano również dwa nowe, atomowe okręty podwodne. W tej chwili jednostki te stacjonują w kamczackiej bazie Wiluczinsk, tym samym wzmacniając rosyjską Flotę Oceanu Spokojnego.

Dziennikarze zauważyli, iż Rosja chce w ten sposób umocnić swoje siły morskie na dalekim wschodzie. Zanim okręty dotarły do Wiluczinska na Kamczatce, przepłynęły ponad 5,5 tys. mil, pokonując znaczną część trasy pod lodami Arktyki.

Dokładnie rzecz biorąc chodzi o strategiczny okręt podwodny K-552 Kniaź Oleg oraz wielozadaniowy K-573 Nowosibirsk. Kilka słów warto wspomnieć o tej pierwszej jednostce. Otóż dysponuje ona wyrzutniami torped, a także 16 międzykontynentalnymi pociskami balistycznymi R-30 Buława, które mogą przenosić głowice atomowe.

źródło: Wirtualna Polska

Zobacz również: