
Znowu zrobiło się niespokojnie w obwodzie lwowskim. Około 70 km od granicy z Polską doszło do potężnych pożarów. Kłęby gęstego dymu pojawiły się m.in. nad Lwowem. Informacje w sprawie niepokojącej serii zdarzeń są na ten moment dość niejasne.
Aktualnie nie wiadomo co spowodowało pożar we Lwowie
W mediach społecznościowych można obejrzeć nagranie ogromnego pożaru i kłębów dymu nad Lwowem, a także w Dawidowie w obwodzie lwowskim. W tej chwili nie wiadomo z jakiego powodu pojawił się ogień. Mało tego pojawiają się sprzeczne informacje na temat obu zdarzeń. Dodajmy, iż tereny, na których zrobiło się niespokojnie, znajdują się około 70-72 km od najbliższego polsko-ukraińskiego przejścia granicznego.
Large fire on the territory of a former bus plant in #Lviv
About "arrivals" in the city were not reported pic.twitter.com/0xIYdvAegQ
— NEXTA (@nexta_tv) September 1, 2022
Państwowe Pogotowie Ratunkowe w obwodzie lwowskim przekazało, że według wstępnych ustaleń pożar wybuchł na terenie dawnego Lwowskiego Zakładu Autobusowego. Budynek ten znajduje się przy ul. Stryjskiej 45. Na miejsce przybyły liczne zastępy straży pożarnej i ratownicy.
Z nagrań, które w mediach społecznościowych udostępnili mieszkańcy Lwowa, wynika, że pożar jest ogromny. Dość powiedzieć, że kłęby czarnego dymu widoczne są w innych dzielnicach miasta i unoszą się wysoko nad budynkami.
Jak na razie nie wiadomo z jakiego powodu wybuchł pożar. Dodajmy, że pojawiające się informacje są sprzeczne. Część dziennikarzy podało, że nie ma to związku z działaniami wojennymi, ponieważ we Lwowie nie odzywały się w tym czasie syreny alarmowe. Natomiast inni donieśli, iż przed płomieniami u zbiegu ulic Stryjskiej i Nauchnej we Lwowie, na terenie fabryki biżuterii, było słychać wybuch.
Lwów to niejedyne miasto, w którym pojawił się ogień. Przedstawiciele mediów poinformowali, że ogromny pożar wybuchł także we wsi Dawidów w obwodzie lwowskim. Tam płomienie zajęły magazyn owoców. Na miejscu zdarzenia pracują wydziały Państwowego Pogotowia Ratunkowego. Dokładnie rzecz biorąc z ogniem walczy 40 ratowników i 8 jednostek sprzętu samochodowego. Warto podkreślić, iż przyczyny tej sytuacji także nie są jeszcze znane.
źródło: Onet


